- Czasami żartuję: szkoda, że to nie minister Macierewicz wprowadził ustawę. Byłoby jeszcze bardziej spektakularnie. Zdegradowanie generała Jaruzelskiego jest medialnie bardzo atrakcyjne - mówi Monika Jaruzelska, córka generała Wojciecha Jaruzelskiego.

Co czwarty ankietowany uważa, że należy zdegradować oficerów z okresu PRL, takich jak generałowie Wojciech Jaruzelski czy Mirosław Hermaszewski. Największa grupa respondentów (blisko połowa) jest jednak przeciwnego zdania, a opinii w tej sprawie nie ma 27 proc. badanych.

- Częściej przeciwni zdegradowaniu oficerów z okresu PRL są mężczyźni (50 proc.), osoby powyżej 50 lat (62 proc.) oraz badani o wykształceniu zasadniczym zawodowym (56 proc.). Podobnego zdania są ankietowani o dochodzie 1001-2000 zł (55 proc.) oraz badani z miast od 100 do 199 tys. mieszkańców (60 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

- Wyniki badań wskazują, że zwolenników tzw. ustawy degradacyjnej jest więc mniej niż wykazywanych w sondażach osób popierających PiS. Dowodzi to, że PiS nie skorzysta wyborczo na przeprowadzeniu tej ustawy i zaspokaja jedynie oczekiwania najtwardszej części swego elektoratu, wciąż oczekującej symbolicznych rozliczeń z epoką PRL – komentuje w rozmowie z serwisem rp.pl prof. Antoni Dudek, politolog.

Ustawa degradacyjna ma wymiar propagandowy i symboliczny – żadnemu wojskowemu nie zmniejsza bowiem wysokości renty czy emerytury. I tak wdowa po gen. Kiszczaku, która otrzymuje dziś 7,5 tys. zł emerytury po mężu – zachowa ją.

- Odebranie stopni generalskich Wojciechowi Jaruzelskiemu i Czesławowi Kiszczakowi to konieczne gesty, żeby oddzielić prawdę od kłamstwa - oceniał Marek Magierowski.

- Wśród swoich kolegów i koleżanek nigdy nie zauważyłem rozmów na temat przeniesienia grobu Wojciecha Jaruzelskiego - zapewnia Jarosław Sellin, wiceminister kultury.