- Organizacja o nazwie "Klauni przeciwko rasizmowi w Dalarnie (jeden ze szwedzkich regionów administracyjnych, ze stolicą w Falun - przyp. red.)" maszerowała przez część Ludviki (miasto w Dalarnie) bez odpowiedniego pozwolenia - powiedziała Christina Hallin, rzeczniczka prasowa miejscowej policji.
- Otrzymaliśmy zgłoszenia, że organizator grupy naruszył prawo dotyczące porządku publicznego - dodała.
We wtorek od 300 do 500 zwolenników skrajnie prawicowego Nordic Resistance Movement (NRM) wzięło udział w marszu w mieście Ludvika. Podobnie jak w Boden i Goeteborgu, spotkało się to z protestami.
Marsz Nordic Resistance Movement w mieście Ludvika
Według Hallin, w Ludvice policja usunęła dwóch kontrmanifestantów, aby zapobiec wybuchowi przemocy. W Boden policja zatrzymała w sumie cztery osoby, z kolei w Goeteborgu do szpitala trafił jeden z neonazistów, po tym, jak wdał się w bójkę w kontrdemonstrantami.
- To członkowie Nordic Resistance Movement poszukiwali konfrontacji, ale napotkali pewien opór - powiedział rzecznik policji Christer Fuxborg w rozmowie z gazetą "Expressen".
Hallin natomiast mówiła, że na pomoc policji w Ludvice przyszło wsparcie z innych części Szwecji i jak dotąd udało się utrzymać kontrolę nad marszem. - Do tej pory jest spokojny i odbywa się zgodnie z planem - powiedziała. - Pojawiają się osoby, mające przeciwne opinie, ale jak dotąd nie mają miejsca żadne przestępstwa czy zamieszki - dodała.
- Bardzo mnie boli, że naziści są na naszych ulicach - powiedziała szwdzka minister kultury Alice Bah Kuhnke w rozmowie z SVT. - Musimy wykorzystać wszystkie narzędzia, które mamy, aby walczyć z rasizmem. Nie wystarczy go po prostu zakazać - dodała.