- Wystraszyła się psa i uciekła –mówi nam właściciel zwierzęcia. Trzyletnia kangurzyca z młodym w torbie uciekła wczoraj wieczorem w miejscowości Kielno w gminie Szemud, w powiecie wejherowskim.
"Kangurzyca bardzo szybko się przemieszcza więc prosimy o pilny kontakt. Prosimy nie straszyć zwierzaka!" – apeluje w sieci właściciel kangurzycy, w poście o zaginięciu zwierzęcia.
Za pomoc w jego odnalezieniu wyznaczył nagrodę.
To kolejny podobny przypadek w tym roku. Na początku maja w Czarnieckiej Górze w województwie świętokrzyskim zaginął kangur.
Egzotyczne zwierzę zauważył jeden z kierowców, który przejeżdżał drogą krajową nr 42 w okolicach Końskich.
Kierowca zaciekawiony rzadkim widokiem zadzwonił na policję. Chwilę później funkcjonariusze odebrali kolejny telefon, tym razem od właściciela kangura, który zgłosił jego zaginięcie.
Policjanci pojechali w okolicę Czarnieckiej Góry, gdzie właściciel widział zwierzę po raz ostatni. Funkcjonariusze przeszukali teren, ale kangura nie udało się odnaleźć.
W jego poszukiwania włączyli się także lokalni mieszkańcy, a informacja o zaginięciu była udostępniana na portalach społecznościowych.
Ten kangur szary do Polski trafił z Australii. Zwierzak był niegroźny i bardzo płochliwy. Kilka dni później w okolicach miejscowości Kozia Wola przy drodze znaleziono martwego kangura. Został potrącony przez samochód.