Do pomyłki doszło w poprzednim tygodniu, gdy informacja dotycząca zagrożenia uderzeniem z powietrza w czasie ataku na Ukrainie została przekazana do mieszkańców województwa lubuskiego zamiast lubelskiego. RCB przyznało się do błędu.

W RCB zostało przeprowadzone postępowanie wyjaśniające. Wiceminister spraw wewnętrznych Wiesław Leśniakiewicz przyznał, że pomyłka wysyłki alertów RCB była wynikiem błędu ludzkiego. Osoba, która popełniła ten błąd, została przesunięta na inne stanowisko. – Dyrektor RCB podjął czynności, aby w momencie, gdy trzeba określić obszar do wysyłki alertu RCB, nie dochodziło do takiej pomyłki – dodał. W systemie lokalizacji wysyłki te województwa znajdowały się obok siebie i błąd w jednej literze spowodował złą lokalizację wysyłki alertu. – Teraz je rozgraniczono, tak, aby do takiego zdarzenia nie doszło – dodał.

Przyczynę błędu próbował zbadać poseł Rozwój Plus Janusz Cieszyński, który w RCB przeprowadził kontrolę poselską. „24-godzinne dyżury w sali operacyjnej pełnią naraz 3 osoby. To one odpowiadają m.in. za wysyłkę Alertów RCB. Ponieważ przy każdym alercie obowiązuje zasada dwóch par oczu, oznacza to, że podczas takiego dyżuru każda osoba pracuje średnio 16 godzin. Pomyłka nastąpiła po ponad 9 godzinach pracy, więc nie jest wykluczone, że pracownicy byli po prostu przemęczeni” – poseł napisał na portalu X. „Obsada sali operacyjnej miała być zwiększona, ale jak wiele innych spraw padła ofiarą urzędniczej obstrukcji: wniosek RCB o dodatkowe etaty złożony 6 lipca został rozpatrzony przez Andrzeja Domańskiego dopiero we wrześniu. Ile płacą w RCB za 16-godzinną zmianę? Między 7 a 9 tys. zł przy 11,2 tysiącach średniej dla Warszawy” – dodał Cieszyński.

Na marginalizowanie tej instytucji zwracał uwagę Grzegorz Matyasik, były zastępca szefa RCB, ekspert Instytutu Wschodniej Flanki. Jego zdaniem pomyłka mogła wynikać z braku odpowiednich rozwiązań technicznych. – Pracownik powinien na mapie zaznaczyć miejsce stacji BTS, gdzie powinna trafić wysyłka, tymczasem odnoszę wrażenie, że przy ręcznym wpisywaniu województwa ktoś zrobił literówkę i z automatu, system podpowiedział całą błędną nazwę województwa. To wynika z tego, że system powiadamiania, czyli alert SMS-owy jest anachroniczny – mówił nam Grzegorz Matyasik. Przyznał, że ta instytucja ma za mało etatów, a pracownicy niskie zarobki.

47 mln zł i 29 etatów: co planuje MSWiA w RCB

Wiceminister Leśniakiewicz przypomina, że instytucja ta zajmuje się nie tylko kwestią alarmowania i ostrzeganiem ludności i służb dyżurnych, ale też przepływem informacji między wojewódzkimi centrami zarządzania kryzysem a ministrami. W jej zainteresowaniu jest też obszar infrastruktury krytycznej. Ujawnił, że w efekcie zmian dotyczących zarządzania całym systemem alarmowania, syreny będą mogły być uruchamiane nie tylko na poziomie lokalnym, ale także przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Dzisiaj nie ma takiej możliwości. - RCB uruchomi syreny w przypadku zagrożenia dla całego kraju – powiedział nam wiceminister MSWiA.

Czytaj więcej

Czy Rosjanie mogą się podszyć pod Alert RCB?

Dodał, że RCB otrzymało dodatkowe środki z programu ochrony ludności i Obrony Cywilnej „na wzmocnienie swoich narzędzi technologicznych”. W 2026 r. przeznaczono na ten cel 12,6 mln zł. – Dzisiaj częściowo przebudowuje ono swoją infrastrukturę wewnętrzną. W przyszłym roku planowane są znaczne środki na wzmocnienie etatowe. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji uzgodnił z premierem, że na Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zostanie przeznaczona kwota 47 mln zł. To niemal czterokrotnie więcej niż dotychczas. W najbliższych dniach dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa ma przedłożyć Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji nowe podejście do organizacji całej tej instytucji – dodał Wiesław Leśniakiewicz.

Już kilka miesięcy temu zapadła decyzja o zwiększeniu liczby etatów w tej komórce o 29. Trwa teraz rekrutacja. Z analizy aktualnych ogłoszeń wynika, że specjaliści do pracy w RCB mogą liczyć na zarobki od 7 do 11 tys. zł brutto. Po zakończeniu naboru RCB będzie miało ok. 100 etatowych pracowników.