W instrukcji reagowania są informacje o tym, jak się przygotować zanim wystąpi zagrożenie, w jaki sposób znaleźć miejsce schronienia, jak postępować w momencie, gdy zostanie ogłoszony alarm, które pomieszczenie np. w domu wybrać, aby być bezpiecznym. Powtórzona jest także informacja z „Poradnika bezpieczeństwa” jak skompletować plecak ewakuacyjny.

Instrukcja reagowania MSWiA

Instrukcja reagowania MSWiA

Foto: MSWiA

– Nie chcemy straszyć, ale informować - mówi Magdalena Roguska, wiceminister MSWiA. – Budujemy system ochrony ludności, w tym system reagowania i ostrzegania. Jednocześnie budujemy gotowość samorządów do reagowania – dodaje. Wskazuje, że w ciągu dwóch lat na ochronę ludności i Obronę Cywilną samorządy otrzymały 34 mld zł.

Czytaj więcej

Marek Kozubal: Dwie ustawy się „nie widzą”. Kto w razie wojny trafi na front, a kto do obrony cywilnej?

 Elementem budowania społecznej odporności jest opracowana przez MSWiA „Instrukcja reagowania”. – Zostanie ona przekazana do urzędów wojewódzkich, następnie do samorządów, to one mogą się zająć jej dystrybucją. Instrukcja znajdzie się też na stronie internetowej MSWiA, aby można było ją pobrać – dodaje Magdalena Roguska. Jak informują przedstawiciele MSWiA w październiku znajdzie się ona także w aplikacji mObywatel. W tej samej aplikacji znajdzie się też powiadomienie – alert RCB.

Instrukcja MSWiA dla szkół, co zrobić, gdy jest alarm uderzeniem z powietrza  

– Przygotowaliśmy też instrukcję reagowania dla szkół i przedszkoli, w tym przypadku mówimy o ewakuacji wewnętrznej – dodaje Roguska. Instrukcje takie trafią niebawem do wojewodów, kuratorów oraz samorządów. Mają one uzupełniać istniejące już w szkołach i przedszkolach instrukcje pożarowe. – We wrześniu i październiku strażacy dokonują instruktażu w szkołach, będą starali się też przećwiczyć te procedury – dodaje nadbryg. Wojciech Kruczek, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej.

MSWiA organizuje szkolenia i warsztaty z reagowania w sytuacji kryzysowej. W małych miejscowościach realizują je m.in. strażacy z OSP, harcerze oraz Caritas. Już w tym roku w różnego rodzaju zajęciach uczestniczyło 630 tys. osób, do końca roku zostaną one zorganizowane jeszcze dla 100 tys. W najbliższy weekend taki trening zostanie zorganizowany na Podlasiu oraz w województwie warmińsko-mazurskim.     

Nowe aplikacje alarmowe

Do końca roku będzie gotowa aplikacja alarmowa przygotowana przez straż pożarną. Jest ona teraz testowana m.in. przez Dowództwo Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. W momencie ogłoszenia alarmu telefon będzie wibrował i włączy się latarka. Aplikację tę bezpłatnie będzie można pobrać ze sklepu internetowego.

Jednocześnie MSWiA rozmawia z operatorami telefonów, aby uruchomić technologię cell broadcast. – Operatorzy potrzebują na to 10-12 miesięcy – mówi Wiesław Leśniakiewicz, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. W tym przypadku nie będzie trzeba pobierać aplikacji, telefon sam zacznie wibrować i głośno sygnalizować alarm w przypadku jego aktywowania. Aparat będzie reagował nawet wtedy, gdy jest duże obciążenie sieci, słaby zasięg lub nie ma internetu. Takie rozwiązania są m.in. w Izraelu, USA, na Ukrainie czy Niemczech. Teraz testują je Szwedzi.

Czytaj więcej

Sondaż: Blisko 59 proc. Polaków chce syren, zanim rakieta przekroczy granicę

Nadbrygadier Wojciech Kruczek zapowiada, że do końca tego roku zostaną oznaczone symbolem Obrony Cywilnej (niebieski trójkąt na pomarańczowym tle) punkty schronienia. Zostały one sprawdzone przez strażaków. Obecnie, jak informuje resort spraw wewnętrznych, budowanych jest tysiąc obiektów, w których może się schronić ludność cywilna, dodatkowo na etapie planowania jest 1,3 tys. takich inwestycji. Straż pożarna dokonała inspekcji ponad 5,8 tys. schronów, które zostały wybudowane kilkadziesiąt lat temu. Strażacy uznali, że ok. 3 tys. takich obiektów po remoncie i wyposażeniu w specjalistyczny sprzęt mogą powrócić do swojej pierwotnej roli. W aplikacji Państwowej Straży Pożarnej jest w tej chwili 86 tys. miejsc, gdzie można się schronić w przypadku uderzenia z powietrza.