Protesty licealistów trwają od kilku dni i zaczynają obfitować w akty przemocy. Oprócz niedofinansowania szkół powodem protestu są złe warunki nauki, a także przeciążenie nauczycieli oraz przeładowanie planów nauki. We Francji jest około 2400 liceów publicznych.

Protesty we Francji. W Marsylii wstrzymany musiał zostać ruch autobusów i tramwajów

W trakcie protestów dochodzi do aktów wandalizmu i przemocy. Ich sprawcy przewracają i podpalają kosze na śmieci, odpalają race i niszczą wiaty przystankowe.  

W jednym z liceów w Nantes (w zachodniej Francji), doszło do pożaru, który uszkodził fasadę i dach budynku. W Marsylii, drugim co do wielkości francuskim mieście, straż pożarna odnotowała dotąd ponad 40 podpaleń.

Czytaj więcej

Francja: Parlament przyjął ustawę o zakazie mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15 lat

W Marsylii wczesnym popołudniem wstrzymany został ruch autobusów i tramwajów z powodu aktów agresji wobec kierowców, do których doszło rano. 

W stołecznym regionie Ile-de-France w około 200 szkołach zakłócona została nauka, a w około 50 doszło do przepychanek, aktów przemocy i zniszczeń. Do tej pory wartość szkód oszacowano na ponad 1 mln euro.

Francja Nieujarzmiona zachęca uczniów do protestów

Do mobilizacji zachęcają uczniów politycy skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (LFI), która ma spory elektorat wśród młodzieży.

Akcje protestu trwały 1 października przed 340 szkołami, a w 169 doszło do blokad.