W miejscowości Borne Sulinowo (województwo zachodniopomorskie) od środy do niedzieli trwały Dni Czołgisty. Wydarzeniu towarzyszyły pokazy na miejscowym lotnisku. W piątek doszło tam do niebezpiecznej sytuacji. W niedzielę nagranie zdarzenia zostało opublikowane w mediach społecznościowych.
Borne Sulinowo. "Mogło zginąć kilkanaście osób"
Nagranie umieścił na swoim koncie w serwisie X (dawniej Twitter) pilot Piotr Czuban. "W Bornem-Sulinowie mogło zginąć kilkanaście osób. To mogliście być Wy" - napisał. Na filmie widać startujący samolot An-2, największy produkowany seryjnie jednosilnikowy dwupłatowiec na świecie. Gdy Antonow zaczynał się wzbijać, na jego drodze pojawił się niewielki helikopter. Pilot samolotu wykonał skręt w lewo, pilot śmigłowca skierował helikopter ku ziemi, obie maszyny minęły się bezkolizyjnie.
- Tam stały helikoptery w rzędzie. Startując cofały i stawały na pasie startowym. W międzyczasie z tego pasa korzystały dwa samoloty dwupłatowe. W pewnym momencie obydwie te maszyny chciały się wzbić w niebo. Wyglądało, jakby nie było komunikacji między nimi - powiedziała tvn24.pl Ewelina Tabaka, która opublikowała inne nagranie incydentu w mediach społecznościowych. Dodała, że na miejscu było ok. stu osób.
Czytaj więcej
Pasażerski samolot turbośmigłowy ATR 72 linii lotniczych VoePass rozbił się w piątek w brazylijskim stanie São Paulo. Na pokładzie znajdowało się 6...
Blisko zderzenia samolotu i śmigłowca w Bornem Sulinowie. "Ułamki sekund" od tragedii
Według relacji Renaty Kostkiewicz, dyrektor Aeroklubu Szczecin-Dąbie, pilot An-2 zgłosił start, a helikopter stanął w złym miejscu, dlatego jego pilotowi nakazano przestawienie maszyny. - Pilot tego śmigłowca bez sprawdzenia i zameldowania po prostu zaczął się przestawiać - zaznaczyła, cytowana przez tvn24.pl. Według niej, do tragedii w Bornem Sulinowie nie doszło jedynie ze względu na refleks i umiejętności pilota samolotu.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Świadek startu Antonowa i nagłego manewru pilota, pilot motolotni Michał Ignas powiedział portalowi TVN24, że ułamki sekund dzieliły Borne Sulinowo od tragedii. Przekazał, że w radiu słyszał komunikat pilota An-2, który zgłosił start i startował. Podkreślił, że w tej sytuacji nikt nie miał pojawić się na pasie. Według jego relacji, śmigłowiec wylądował w Bornem Sulinowie, być może skuszony zlotem, po czym szybko odleciał.
Helikopterem podróżowały dwie osoby. Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych nie została poinformowana o zdarzeniu.