Cały pakiet ustaw nazywanych przez niezależne media „antymigracyjnymi” rosyjska Duma przyjęła we wtorek. Nowe prawo znacząco zaostrza kontrolę nad migrantami. Znajdą się pod znacznie większą obserwacją służb i w każdej chwili będą mogli zostać wydaleni z kraju.
Mimo że w warunkach wojny Rosji brakuje siły roboczej, Moskwa zdecydowała się zaostrzyć swoją politykę migracyjną. Przybysze, pochodzący w większość z państw Azji Centralnej, będą też musieli przyśpieszyć naukę rosyjskiego.
Czytaj więcej
Proces korespondenta „Wall Street Journal” Evana Gershkovicha dobiegł końca. Rosyjska prokuratura domagała się 18 lat więzienia, a dziennikarz traf...
Migranci w Rosji. Zwykły policjant może wydalić z kraju
Rosyjscy parlamentarzyści skrócili pobyt w Rosji dla obcokrajowców nieposiadających wizy czy karty pobytu ze 180 do 90 dni. Rosja od dawna ma odpowiednie umowy o ruchu bezwizowym z niektórymi krajami dawnego ZSRR, ale też umożliwia swobodny wjazd do kraju Rosjanom mieszkającym na Łotwie i w Estonii. Zgodnie ze zmianami policja będzie też mogła wydalać migrantów (wcześniej zajmowali się tym wyłącznie pogranicznicy FSB) z kraju już bez pozwolenia sądu.
Czytaj więcej
Propagandyści Kremla chcą utrwalić „osiągnięcia” rosyjskiego przywódcy. W Moskwie zbudują centrum narodowe, które podsumuje prawie ćwierćwiecze rzą...
Za naruszenie prawa migracyjnego czy inne przestępstwa przybysz zostanie objęty „specjalnym reżimem prawnym”. Nie otworzy rachunku, nie założy firmy, nie będzie mógł prowadzić samochodu, nie przeprowadzi się do innego regionu i nie zawrze związku małżeńskiego.
Będzie mógł jedynie pokornie czekać na deportację albo ewentualnie odwołać się do sądu (co deportacji nie wstrzyma). W tym czasie taki „niepoprawny” obcokrajowiec będzie znajdował się pod całodobową obserwacją służb (Duma pozwoliła na stosowanie wszystkich środków technicznych bez pozwolenia sądu), a policja będzie mogła wkraczać do miejsca zamieszkania bez żadnego nakazu.
Przybysze w Rosji muszą przyśpieszyć naukę rosyjskiego
Po upływie trzech miesięcy obcokrajowiec będzie musiał wyrobić tymczasowe zezwolenie na pobyt. Ale będzie musiał zdać egzamin z języka rosyjskiego.
Kilka miesięcy temu ulubiona gazeta Władimira Putina „Moskiewski Komsomolec” relacjonowała wizytę gubernatora obwodu kałużskiego w jednym z takich centrów, w których przybyszom są wydawane certyfikaty. „Miał certyfikat, ale nic nie rozumiał z tego, o co go pytałem” – relacjonował gubernator swoją nieudaną rozmowę z migrantem pochodzącym z jednego z państw Azji Centralnej. Okazało się, że certyfikat kupił za 5 tys. rubli (równowartość 230 złotych), jak zapewne robi wielu przybyszów w Rosji.
Czytaj więcej
Ideolog Putina stanął na czele nowej uczelni i wyniósł na sztandary XX-wiecznego filozofa rosyjskiego faszyzmu. Studenci i komuniści protestują.
Stąd głośna inicjatywa Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji, która w poniedziałek złożyła w Dumie odpowiednią ustawę i domaga się wydalenia z kraju wszystkich migrantów, którzy nie znają rosyjskiego i kupili fałszywy certyfikat.
Głosowania w tej sprawie jeszcze nie było.
Patriarcha Cyryl I nie chce napływu migrantów
Ponad 70 proc. rosyjskich firm narzeka na brak nawet niewykwalifikowanych pracowników, a wojna tylko zaostrzyła deficyt siły roboczej, bo część pracowników (również z Azji Centralnej) przerzucono do odbudowy okupowanych przez Rosję terenów wschodniej i południowej Ukrainy.
Mimo to, w ostatnich miesiącach w Rosji nasiliła się antymigracyjna dyskusja. Co więcej, 30 rosyjskich regionów wprowadziło zakaz wykonywania przez przybyszów pewnych zawodów. Chodzi m.in. o handel, transport pasażerski czy produkcję żywności (np. zakazano pracy w piekarniach).
Antyimigracyjne nastroje mocno zaostrzył w Rosji zamach w Crocus City Hall w Krasnogorsku, gdzie w marcu terroryści zamordowali 145 osób (zarzuty postawiono obywatelom państw Azji Centralnej).
Czytaj więcej
Kreml nadal nie przedstawił oficjalnej wersji wydarzeń. Kijów ujawnia swoje informacje.
Za zaostrzeniem prawa opowiadał się szef Komitetu Śledczego Aleksander Bastrykin, argumentując to wzrostem popełnianych przez migrantów przestępstw. Nie bez znaczenia jest też stanowisko zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Cyryla I, który ostrzegał przed napływem imigrantów.
– Dążenie do pozyskania taniej siły roboczej dla osiągnięcia w znacznym stopniu krótkoterminowych zysków gospodarczych nie powinno ściągać do naszej ojczyzny ogromnej liczby ludzi, którzy mają inną kulturę, często nie znają języka rosyjskiego i nie mają szacunku dla Rosji oraz mieszkających tu narodów – mówił w grudniu. – Apeluję do przedstawicieli władz państwowych i przedsiębiorców, by pamiętali, że jeżeli powyższa tendencja się zachowa, stracimy siebie, stracimy Rosję – twierdził Cyryl.