Policja z miasta Palm Bay (wschodnie wybrzeże stanu Floryda w USA) podała w oświadczeniu, że w niedzielę ok. godz. 13:00 w zaparkowanym przy jednej z ulic samochodzie funkcjonariusze odnaleźli niedającą oznak życia dziewczynkę.
Jak ustalono w toku wciąż trwającego dochodzenia, rodzice dziecka, które w tym tygodniu obchodziłoby swe pierwsze urodziny, udali się na nabożeństwo do zboru Ewangelickiego Kościoła Baptystów Góra Oliwna. Z danych w serwisie internetowym świątyni wynika, że nabożeństwa rozpoczynają się tam w niedzielę o godz. 10:15.
Czytaj więcej
W Nowym Jorku doszło do śmiertelnego pożaru, w którym zginęło dwoje dzieci. To już kolejna tragedia, do której doprowadził rower elektryczny zasila...
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, dziewczynka przebywała w zamkniętym samochodzie przez ok. 3 godziny. Gdy ją odnaleziono, temperatura powietrza w cieniu wynosiła 27 stopni w skali Celsjusza. W zamkniętym pojeździe było znacznie goręcej.
Policja poinformowała, że rodzice dziewczynki byli pastorami w stojącym przy ulicy zborze. Dziewczynkę przewieziono do oddalonego o ok. 3 km szpitala, jej życia nie udało się uratować.
Jak dotąd w sprawie śmierci dziecka nikogo nie zatrzymano, nikomu nie postawiono zarzutów. "Był to nieszczęśliwy wypadek" - oświadczył szef miejscowej policji Mario Augello, przekazując kondolencje rodzinie dziewczynki.
Czytaj więcej
W amerykańskim stanie Kalifornia doszło do tragicznego wypadku – 41-letni mężczyzna, który pomagał kaczej rodzinie przejść bezpiecznie przez jezdni...
W Stanach Zjednoczonych to kolejny w ostatnich dniach przypadek śmierci dziecka w rozgrzanym samochodzie. Jak informowało CNN, w ubiegłym tygodniu jednoroczne dziecko zostało znalezione martwe w samochodzie przed szpitalem w Puyallup w stanie Waszyngton.
Według policji, przybrana matka dziecka przyjechała do pracy ok. godz. 8:00 w środę i zapomniała o maluchu w aucie. Kobieta zdała sobie sprawę z sytuacji, gdy po 9 godzinach wróciła do samochodu. Temperatura powietrza w Puyallup wynosiła tego dnia od 21 do 24 stopni Celsjusza, w chwili odnalezienia dziecka w pojeździe było ok. 43 stopni C.
Rodzina dziecka współpracuje ze śledczymi, nikomu nie postawiono zarzutów.
Według danych serwisu noheatstroke.org, w USA co roku w wyniku pozostawienia w nagrzanym samochodzie umiera średnio 38 dzieci.
Policja apeluje: nie zostawiać dziecka w samochodzie
Polska policja wielokrotnie apelowała do rodziców i opiekunów dzieci o rozsądek i niepozostawianie swoich pociech bez opieki, nawet na krótki czas. Gdy na dworze jest upalnie, w zamkniętym samochodzie szybko robi się niebezpiecznie gorąco.
Gdy na zewnątrz jest 27 stopni Celsjusza, w samochodzie może być ponad 60. Pozostawienie pojazdu w cieniu lub lekkie opuszczenie jednej z szyb nie poprawi znacząco sytuacji.
Szczególnie w przypadku dzieci wystarczy kilkanaście, a czasem nawet tylko kilka minut, by organizm człowieka zamkniętego w samochodzie podczas upału przestał normalnie funkcjonować.
Przed odejściem od samochodu należy zawsze sprawdzić, czy w aucie nie zostaje dziecko. Należy przy tym pamiętać, że śpiące dziecko nie upomni się o zabranie go ze sobą.
Funkcjonariusze apelują: kto w gorący dzień zobaczy dziecko lub zwierzę zamknięte w samochodzie, powinien powiadomić służby ratunkowe dzwoniąc na numer alarmowy 112. W sytuacji zagrożenia życia należy działać samodzielnie i korzystając z prawa wyższej konieczności, zachowując ostrożność, stłuc szybę w pojeździe, najlepiej tę, która znajduje się najdalej od pasażera, a następnie wezwać pogotowie i policję.