Hari Budha Magar, który mieszka w Canterbury w hrabstwie Kent, osiągnął szczyt najwyższej góry świata o godzinie 15:00 w piątek. Swoją wspinaczkę rozpoczął 17 kwietnia - dokładnie 13 lat po tym, jak stracił nogi w wyniku eksplozji.

Czekając 18 dni w bazie pod Everestem na poprawę pogody, Magar i jego ekipa musieli stawić czoła trudnym warunkom i widzieli dwa martwe ciała ściągane w dół.

- Wszystkie moje kurtki całkowicie zamarzły. Wszystko było zamarznięte. Nawet nasza ciepła woda, którą wlaliśmy do termosu, również zamarzła i nie byliśmy w stanie jej pić - powiedział agencji PA.

Kiedy schodziłem w dół, zabrakło nam tlenu. Koledzy przyszli z tlenem i mieliśmy go na 30-40 minut, a wciąż mieliśmy około dwóch, trzech godzin zejścia - dodał.

Budha Magar został pierwszą osobą z podwójną amputacją kolana, która zdobyła najwyższą górę świata. Mężczyzna przyznał, że po utracie kończyn był przekonany, że jego życie się skończyło. Zmagał się z alkoholizmem i depresją. 

- Dorastałem w Nepalu do 19. roku życia i widziałem, jak traktowano osoby niepełnosprawne w odległych wioskach. Wiele osób nadal uważa, że niepełnosprawność jest grzechem poprzedniego życia, a ty jesteś ciężarem dla ziemi. Sam w to wierzyłem, ponieważ to właśnie widziałem. Tak właśnie dorastałem - powiedział.

Dodał, że po raz pierwszy pomyślał o wspinaczce na Everest, kiedy chodził boso do szkoły i planował to zrobić w 2018 roku. Osobom po podwójnej amputacji i niewidomym zabroniono wspinaczki, aby zmniejszyć liczbę wspinaczy umierających na szczycie.

Budha Magar prowadził kampanię na rzecz zniesienia zakazu.

Po zejściu z góry mówi, że nie może się doczekać spędzenia czasu z rodziną i chce wrócić do Afganistanu do miejsca, w którym stracił nogi, aby móc powiedzieć "dziękuję".