Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski apeluje, by Rosja nie miała dostępu do igrzysk olimpijsk...
Burmistrz Hrubieszowa, miasta, w którym rolnicy zorganizowali protest w związku z niekontrolowanym napływem do Polski zboża z Ukrainy była pytana czy decyzja rządu o tym, by wstrzymać import żywności z Ukrainy i przepuszczać przez Polskę ukraińskie zboże tylko w ramach tranzytu, uspokoi nastroje wśród rolników.
- Hrubieszów po raz kolejny, jako najdalej wysunięte na granicy UE polskie miasto, znów jest na oczach całej Polski. Sytuacja Polski wschodniej jest trudna. Protesty rolników potwierdzają, że ten teren jest w trudnej sytuacji - odparła.
- Protest był w swoim wymiarze potrzebny. Bo te decyzje, które zapadły, były absolutnie konieczne i niezbędne. Protest przebiegał pokojowo. Idea pokazania problemu była istotna - dodała.
Czytaj więcej
Izba zbożowa spodziewa się rekordowych 35 mln ton zboża w tegorocznych żniwach i pyta, gdzie zostanie zgromadzone, skoro magazyny są zasypane zapas...
- W okolicznych gminach wiejskich rolnictwo jest podstawą. Stąd jest absolutne zrozumienie dla tego, co się dzieje. Mnóstwo oczekiwań ze zmianami w tym zakresie - przekonywała też burmistrz pytana o to, jak na protest reagują mieszkańcy Hrubieszowa.
- Mieszkańcy z Hrubieszowa i terenów przygranicznych mają dość grubą skórę i wielką cierpliwość wobec sytuacji, w której się znajdujemy. Mają też dużą dozę niepewności, ponieważ ten protest został przedłużony - to oficjalna informacja. (Rolnicy) Chcą sprawdzić, mówiąc krótko, grają w otwarte karty i chcą zobaczyć te karty na stole, zobaczyć jak te decyzje rządu będą realizowane w realnym wymiarze - tłumaczyła.
Mamy świadomość tego, że budowa silosów wymaga czasu i na pewno nie będą to trzy miesiące, a za chwilę żniwa
- Źle się zadziało, że te decyzje zapadły dopiero teraz. Te decyzje powinny zapaść dużo, dużo wcześniej. Wielu rolników wyłożyło poważne środki finansowe, poważne na ich dość szczupłe budżety, na nawozy, przetrzymali swoje zboże licząc na to i wierząc w zapewnienia ówczesnego ministra rolnictwa (Henryka Kowalczyka), że będą one od nich odkupione, zmagazynowali je i mają problem. Dodatkowa kwestia to - dosłownie za kilka miesięcy - nasze tereny rolnicze znowu pokryją się zbożem. Liczba silosów zbudowana na terenie kraju jest niewystarczająca. Mamy świadomość tego, że budowa silosów wymaga czasu i na pewno nie będą to trzy miesiące, a za chwilę żniwa. To duży problem - stwierdziła też burmistrz Hrubieszowa.