Reklama

Zamieszki w Izraelu. Mieszkańcy kraju protestują przeciwko reformie sądownictwa. Interweniowała policja

W Tel Awiwie doszło do starć pomiędzy policją a uczestnikami protestu przeciwko kontrowersyjnemu rządowemu planowi reformy sądownictwa. Funkcjonariusze użyli granatów hukowych i armatek wodnych.
Zamieszki w Izraelu. Mieszkańcy kraju protestują przeciwko reformie sądownictwa. Interweniowała policja

Foto: AFP

Na zdjęciach, których nie widziano podczas demonstracji w Tel Awiwie od lat, policja na koniach próbowała powstrzymać demonstrantów przed naruszeniem barykad

Funkcjonariusze zabierali uczestników demonstracji z ulicy, gdy w tle pozostali krzyczeli "hańba" i "jesteśmy większością i wyszliśmy na ulice".

Jeden z protestujących w Tel Awiwie, ranny po wystrzeleniu granatu hukowego, kucał trzymając się za głowę, obok niego leżała izraelska flaga i kałuża krwi.

Radio Reshet Bet podało, że policja użyła armatki wodnej do rozproszenia demonstrantów.

Reklama
Reklama

- Nie zaakceptujemy przemocy wobec policji, blokowania dróg czy łamania prawa. Prawo do demonstracji nie jest prawem do anarchii - powiedział premier Izraela Beniamin Netanjahu, którego nacjonalistyczno-religijna koalicja rządząca forsowała w środę zmiany w sądownictwie.

Skrajnie prawicowy minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gvir powiedział, że niektórzy demonstranci rzucali kamieniami, a policja użyje wszelkich dostępnych środków, aby powstrzymać "anarchistów" od zamieszek i blokowania dróg.

Czytaj więcej

Rząd wprowadza zmiany w sądownictwie. Masowe protesty w Izraelu

Plan reformy sądownictwa obejmuje przyznanie parlamentarzystom z koalicji rządzącej decydującego wpływu na wybór sędziów i ogranicza zakres uprawnień Sądu Najwyższego do odrzucania przepisów lub orzekania przeciwko władzy wykonawczej.

W parlamencie komisja Knesetu ds. konstytucji, sprawiedliwości i prawa wstępnie zatwierdziła więcej propozycji zawartych w planie, w głosowaniu zbojkotowanym przez polityków opozycji, którzy twierdzą, że Izrael przestanie istnieć jako demokracja, jeśli plan zostanie wprowadzony w życie.

Reklama
Reklama

Proponowane zmiany w sądownictwie już wpłynęły na walutę i wzbudził niepokój wśród niektórych zachodnich sojuszników o zdrowie izraelskiej demokracji.

Zwolnijcie trochę, może zjednoczcie ludzi, spróbujcie zbudować jakiś konsensus - powiedział ambasador USA Tom Nides we wtorek na konferencji Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem Narodowym na Uniwersytecie w Tel Awiwie.

Netanjahu, który jest sądzony w sprawie zarzutów korupcyjnych, którym zaprzecza, twierdzi, że zmiany przywrócą równowagę między gałęziami rządu i pobudzą biznes. Ekonomiści i eksperci prawni twierdzą, że wyizolują one Izrael i spowodują spustoszenie w gospodarce.

Sondaże wykazały, że plan jest niepopularny wśród większości Izraelczyków, którzy woleliby osiągnąć kompromis.

Społeczeństwo
Obowiązkowy zestaw na 10 dni. To musi mieć każdy. Niemcy podali listę
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Społeczeństwo
Strajk paraliżuje Niemcy. Stanął transport publiczny
Społeczeństwo
Historyczna śnieżyca paraliżuje USA. Tysiące lotów odwołanych, miliony bez prądu
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Społeczeństwo
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. Burmistrz: Odebrało mi mowę
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama