Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 274

Zgodnie z przyjętymi przepisami każde wydarzenie i zachowanie traktowane jako próba promowania homoseksualizmu - w tym w internecie, w filmie, w literaturze, w reklamie lub przestrzeni publicznej - będzie się wiązać z groźbą ukarania wysoką grzywną.

Grzywna będzie wynosić do 400 tys. rubli (ok. 6 600 dolarów) dla osób fizycznych i do 5 mln rubli (ok. 82 tys. dolarów) dla osób prawnych. Cudzoziemcom będzie za to grozić do 15 dni aresztu oraz, po wyjściu z aresztu, wydalenie z kraju.

Czytaj więcej

ISW: Rosyjscy politycy nadal używają ludobójczej retoryki wobec Ukrainy

Krytycy przepisów przekonują, że są one próbą dalszego zastraszenia i środkiem służącym prześladowaniu mniejszości seksualnych w Rosji, w której obowiązujące prawa uniemożliwiają już m.in. organizowania parad równości.

Parlamentarzyści głosujący za ustawą twierdzą, że bronią moralności przed tym co określają mianem "antyrosyjskich", dekadenckich wartości promowanych przez Zachód. Tymczasem obrońcy praw człowieka twierdzą, że celem przepisów jest wykluczenie przedstawicieli społeczności LGBTQ+ z życia publicznego.

5 mln

Taka kara (w rublach) będzie groziła firmom za "promowanie homoseksualizmu" wśród dorosłych

- LGBT jest dziś elementem wojny hybrydowej i przed tą wojną hybrydową musimy chronić swoich wartości, swojego społeczeństwa i swoich dzieci - oświadczył Aleksandr Chinstein, jeden z autorów ustawy.

W ostatnim czasie TikTok został ukarany w Rosji grzywną w wysokości 3 mln rubli za "promowanie nagrań o tematyce LGBT". Z kolei rosyjski regulator medialny wezwał wydawnictwa do wycofania z obiegu książek zawierających "propagandę LGBT".

Ustawa musi zostać jeszcze przyjęta przez izbę wyższą parlamentu (Radę Federacji) i podpisana przez prezydenta Władimira Putina, by weszła w życie.