Jak piszą irlandzkie media, nauczyciel Enoch Burke został w poniedziałek osadzony w więzieniu Mountjoy w Dublinie za obrazę sądu po tym, jak powiedział sędziemu, że nie zastosuje się do zakazu przychodzenia do pracy w czasie zawieszenia. Nauczyciel twierdził, że takie postępowanie byłoby niezgodne z jego przekonaniami religijnymi.
Burke jest nauczycielem w Wilson’s Hospital School w irlandzkim hrabstwie Westmeath (prowincja Leinster). 24 sierpnia mężczyzna został zawieszony (zachowując przy tym prawo do wynagrodzenia) do czasu rozstrzygnięcia postępowania dyscyplinarnego wszczętego po tym, jak między władzami szkoły a nim doszło do konfliktu. Nauczyciel odmówił używania wobec jednego z uczniów nowego imienia oraz zaimka "oni" zamiast "on" - wbrew woli ucznia i jego rodziców.
Czytaj więcej
Dzień przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego w połowie sierpnia z bibliotek w dystrykcie szkolnym w okolicach Fort Worth w Teksasie zniknęło pona...
Nauczyciel zignorował decyzję w sprawie zawieszenia i przychodził do pracy. Na wniosek władz szkoły sąd wydał wobec Burke'a zakaz przebywania na terenie placówki do 7 września. Nauczyciel nie zastosował się do decyzji. W związku z sytuacją władze placówki edukacyjnej ponownie zwróciły się do wymiaru sprawiedliwości, który nakazał zatrzymanie i doprowadzenie pedagoga przed oblicze sądu.
- Szkoła z ciężkim sercem musiała złożyć ten wniosek – powiedziała reprezentująca szkołę Rosemary Mallon, dodając przed sądem, że placówka nie chce karać Burke'a, lecz jedynie wymusić na nim przestrzeganie wcześniejszego sądowego nakazu.
Przed sądem nauczyciel występował bez adwokata, reprezentując samego siebie. Potwierdził, że jeśli nie zostanie uwięziony, ma zamiar stawić się w szkole do pracy.
Prowadzący rozprawę sędzia Michael Quinn powiedział, że rozpatrzy jedynie kwestię, czy doszło do świadomego naruszenia zakazu przebywania przez nauczyciela na terenie szkoły, a nie okoliczności, w których doszło do zawieszenia (ta sprawa ma być rozpatrzona na osobnym posiedzeniu). Według sędziego, nie ma wątpliwości, że nauczyciel złamał nakaz sądowy, co stanowi obrazę sądu, wobec czego wydany został nakaz uwięzienia nauczyciela.
- Jestem nauczycielem i nie chcę być w więzieniu. Chcę być dziś w swojej klasie - mówił przed sądem Burke. Argumentował, że jego zawieszenie było bezprawne. - Kocham moją szkołę. Jestem tu dziś, ponieważ nie chciałem nazwać chłopca dziewczynką - powiedział nauczyciel.
- Jest karygodne, że czyjeś przekonania religijne mogą być podstawą do uznania postępowania danej osoby za niewłaściwe lub rażąco niewłaściwe - dodał.
Nauczyciel mówił, że transpłciowość jest sprzeczna z jego wierzeniami religijnymi oraz nauczaniem wszystkich głównych Kościołów w Irlandii. - Gdybym podporządkował się nakazowi zarządu szkoły i nakazowi sądu, musiałbym przyznać, że trzymanie się moich pojęć mężczyzny i kobiety jest złe - powiedział. - To coś, czego nie mogę zrobić. To sprzeczne z moim sumieniem - dodał. Nauczyciel mówił, że gdyby w szkole ugiął się przed czymś, o czym wie, że jest "bezsprzecznie złe", okryłby się wstydem i hańbą.
Enoch Burke powiedział także, że nie może wycofać się z zachowania, które zostało uznane za obrazę sądu, ponieważ musiałby obrazić swe chrześcijańskie wierzenia.