Petycja ma ponad 27 900 podpisów, co oznacza, że prezydent Wołodymyr Zełenski ma teraz 10 dni na odpowiedź.
Homoseksualizm nie jest nielegalny na Ukrainie, ale małżeństwa i związki partnerskie osób tej samej płci nie są uznawane.
Spowodowało to szczególne problemy dla osób LGBT zgłaszających się do wojska po inwazji Rosji. Zgodnie z prawem ukraińskim, jeśli ktoś w związku tej samej płci umiera, jego partner nie może odebrać jego ciała ani go pochować.
W treści petycji napisano, że w obecnych warunkach, w jakich znajduje się kraj, "każdy dzień może być ostatnim".
Rozpoczęta na początku czerwca zbiórka, ma teraz ok. 28 tys. podpisów - wystarczająco dużo, aby automatycznie uruchomić rozważania prezydenta przed przedłożeniem go w parlamencie.
Jedna z organizacji LGBT określiła petycję jako "ważny moment" dla członków społeczności. - Ważne jest, aby osoby LGBTQ miały prawo zobaczyć swojego partnera i zabrać jego ciało z kostnicy, a także ubiegać się o odszkodowanie w razie potrzeby - powiedziała BBC Oksana Solonska, kierownik ds. komunikacji medialnej w Kyiv Pride.
- Wszystkie małżeństwa mają te prawa. Mamy nadzieję, że małżeństwa tej samej płci zostaną zalegalizowane, więc ludzie będą mogli dbać o siebie nawzajem - dodała.
Nie wiadomo, czy prezydent zdecyduje się na legalizację małżeństw osób tej samej płci.
Choć podjęto pewne wysiłki w celu ochrony osób LGBT na Ukrainie - na przykład prawo antydyskryminacyjne, które zostało wprowadzone w 2015 roku - społeczność LGBT doświadczała homofobii, nietolerancji i przemocy.
W 2013 roku w Kijowie odbyła się pierwszy w kraju oficjalna parada równości pomimo protestów. Wydarzenie miało się odbyć rok wcześniej, ale zostało odwołane po tym, jak grupa skinheadów groziło uczestnikom.
W 2018 roku aktywiści zostali zaatakowani na kijowskim wiecu transseksualistów przez skrajnie prawicowych bojowników.
Mimo zagrożeń parada zyskała na popularności, a w zeszłym roku w marszu w Kijowie wzięło udział ponad 7 tys. osób.
Według sondażu przeprowadzonego w maju przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii, w ciągu ostatnich sześciu lat liczba osób, które mają "negatywny pogląd" na społeczność LGBT, spadła z 60,4 proc. do 38,2 proc.
Około 12 proc. osób ma pozytywne nastawienie - wzrost z 3 proc., a około 44 proc. stwierdziło, że jest im obojętne.