Reuters podkreśla, że w Nepalu rośnie niezadowolenie z powodu rosnącej inflacji.

W poniedziałek państwowy koncern paliwowy, Nepal Oil Corporation, podniósł cenę litra benzyny o 12 proc, a litra oleju napędowego o 16 proc., wywołując obawę o to, że pociągnie to za sobą ogólny wzrost cen.

Ok. 100 protestujących z Wszechnepalskiego Narodowego Wolnego Związku Studentów (ANNFSU), studenckiej organizacji głównej partii opozycyjnej, Partii Komunistycznej Nepalu (Zjednoczenia Marksistowsko-Leninowskiego), starło się z policją, która nie pozwoliła im na organizację demonstracji w Katmandu. 

Czytaj więcej

Nepal: Katastrofa samolotu z 22 osobami na pokładzie

Protestujący domagali się natychmiastowego wycofania się z podwyżki cen paliwa.

Dinesh Mainali, przedstawiciel nepalskiej policji relacjonował, że protestujący rzucali kamieniami i uszkodzili radiowóz, ale w wyniku starć nikt nie został ranny, ani aresztowany.

12 proc.

O tyle w poniedziałek wzrosła cena litra benzyny w Nepalu

29 mln mieszkańców Nepalu boryka się z wzrostem cen żywności i paliwa, co wywołuje niepokoje społeczne. W połowie maja inflacja wzrosła w kraju do 7,87 proc. - co jest jej najwyższym poziomem od sześciu lat.

Minister ds. zasobów, Dilendra Prasad Badu, tłumaczył w parlamencie, że podwyżka cen benzyny jest niezbędna, ponieważ cena ropy na światowych rynkach rośnie, a koncern Nepal Oil Corporation ponosi straty i musi mieć środki na import ropy.