Reklama

Polacy podzielili się lekami z Elisabeth Revol

Można potwierdzić, że obecnie nie ma zagrożenia życia Elisabeth Revol. Ma odmrożenia, wynikające z przebywania na dużej wysokości, ale te dolegliwości leczone są w szpitalu w Islamabadzie według najnowszej, najlepszej wiedzy - mówi nam doktor Robert Szymczak, konsultant medyczny polskiej wyprawy na K2, zdobywca trzech ośmiotysięczników

Aktualizacja: 29.01.2018 16:00 Publikacja: 29.01.2018 15:49

Polacy podzielili się lekami z Elisabeth Revol

Foto: AFP

Pakistańscy lekarze konsultowali się najpierw ze mną, a teraz przejął to znakomity specjalista doktor Manuel Couche. Przygotowanie apteki pod kątem leczenia odmrożeń dla wyprawy na K2 opierałem w dużej mierze na jego publikacjach oraz wytycznych Polskiego Towarzystwa Medycyny i Ratownictwa Górskiego, po konsultacjach z doktorem Adamem Domanasiewiczem i doktorem Pawłem Podsiadło.

W celu leczenia Elisabeth polscy himalaiści oddali część leków, które były na ich wyposażeniu, bo takie środki nie są dostępne w Pakistanie. Połowę leków potrzebnych w Pakistanie przekazaliśmy Elisabeth. Niedługo poleci ona do Francji. Odmrożenia zasadniczo nie zabijają. Najważniejsze było ustabilizowanie funkcji życiowych: nawodnienie, ogrzanie.

Czy jest ryzyko, że teraz polskiej wyprawie zabraknie leków? Trudno było postąpić inaczej i nie udzielić pomocy Francuzce. Liczymy na to, że aż tyle medykamentów nie będzie potrzebnych, ale nawet, gdyby Polacy się nie podzielili się z Revol, to i tak istnieje ryzyko, że w pewnym momencie leków zabraknie. Trudno wziąć zapas leków dla dziesięciu odmrożonych, bo w pewnym momencie trzeba by wziąć ze sobą na wyprawę szpital. Prostaglandyny zostało w zapasach mniej, ale liczymy, że nie będzie tak wielu odmrożonych. Może uda się jeszcze jakiś transport dostarczyć do bazy?

Jeżeli chodzi o choroby wysokościowe, to śmiertelne są dwie: wysokościowy obrzęk mózgu i wysokościowy obrzęk płuc. Ten, kto cierpi na obrzęk płuc staje się niewydolny oddechowo i umiera z powodu zatrzymania oddechu. Zaawansowany obrzęk mózgu z kolei powoduje zaburzenia świadomości i funkcji poznawczych. To może być powodem popełnienia błędu, upadku, który doprowadzi do śmierci. Jeśli to trwa zbyt długo to obrzęk mózgu doprowadza do uszkodzenia i zaburzenia funkcji ośrodków odpowiedzialnych za oddychanie i krążenia. Najlepszym ratunkiem jest schodzenie w dół i podanie tlenu.

 

Reklama
Reklama

 

Najczęściej himalaistów zabija wycieńczenie wysokością, wychłodzeniem, wysiłkiem. Nazywamy to deterioracją wysokościową. Trzydzieści procent wypadków śmiertelnych w Himalajach zdarza się podczas schodzenia ze szczytu. Z tego się biorą upadki albo pozostanie na wysokości, bo himalaista nie ma sił, żeby dalej iść, a koniecznie trzeba zejść niżej. Dzień ataku jest najbardziej niebezpiecznym dniem podczas całej wyprawy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Wody Polskie o ryzyku wiosennych powodzi: Znaczenie ma rozkład pokrywy śnieżnej
Społeczeństwo
Nadciąga zmiana w pogodzie. Na termometrach nawet 17 stopni Celsjusza
Społeczeństwo
Obywatel Mołdawii zatrzymał pociąg towarowy w Polsce. 25-latek miał rosyjskie dokumenty
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama