Caminando Fronteras (Walking Borders), założona w 2002 przez Helenę Maleno w celu integracji społeczności migrantów, a od czasu wielkich migracji monitoruje ich sytuację na terenie Hiszpanii.

Grupa poinformowała, że od 20 grudnia 2020 do końca 2021 roku podczas próby dopłynięcia do wybrzeży Hiszpanii zginęło 4400 migrantów, w tym 205 dzieci. To dwukrotnie wyższa liczba niż rok wcześniej i najwyższa od 2018, odkąd Caminando Fronteras monitorują sytuację.

Czytaj więcej

Uchodźcy nie otrzymują szczepień. Producenci leków obawiają się pozwów

Ponad 90 proc. ofiar utonęło na 124 jednostkach pływających w drodze na Wyspy Kanaryjskie na Oceanie Atlantyckim.

Od 2020 roku są one głównym celem migracji z Afryki.

Grupa zbiera dane ze specjalnych gorących linii, utworzonych dla migrantów płynących na statkach, które zaczynają mieć problemy, oraz od członków rodzin, poszukujących informacji o bliskich. Zakłada się, że osoby zaginione na morzu od co najmniej miesiąca są martwe.

Z kolei Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM), działająca w ramach OZN, naliczyła 955 osób, które w 2021 zmarły lub zaginęły na morzu, próbując dotrzeć do Hiszpanii. Jest to najwyższa udokumentowana liczba od 2014 roku,

IOM zbiera dane z oficjalnych rejestrów, doniesień medialnych i od innych grup, w tym Caminando Fronteres, ale sama przyznaje, że rzeczywista liczba ofiar jest prawdopodobnie wyższa.

Hiszpania nie przechowuje danych dotyczących osób, które umierają, próbując dotrzeć do jej brzegów, a rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych odmówił komentarza na temat najnowszych danych.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ