Holenderski Urząd ds. Bezpieczeństwa Jądrowego i Ochrony Przeciwpromiennej (ANVS) wydał specjalne ostrzeżenie dla dziesięciu produktów, zastrzegając, że „nie można wykluczyć szkodliwych skutków innych podobnych produktów dostępnych na rynku”. Zalecił konsumentom, by nie kupowali tych przedmiotów, ponieważ noszone przez dłuższy czas mogą być niebezpieczne. „Promieniowanie jonizujące może uszkodzić tkankę i DNA oraz spowodować np. zaczerwienienie skóry. W przypadku tych konkretnych produktów zmierzono jedynie niski poziom promieniowania. Jednak ktoś, kto nosi tego rodzaju produkt przez dłuższy czas (rok, 24 godziny na dobę), może narazić się na poziom promieniowania, który przekracza limity bezpieczeństwa obowiązujące w Holandii” - czytamy w komunikacie.

Wśród oferowanych w internetowym sklepie produktów znalazły się bransoletki, wisiorki i maseczki do spania. Była także m.in. bransoletka niemieckiej marki Magnetix Wellness, rekomendowana przez sprzedających do wykorzystania przez dzieci.

ANVS zalecił natychmiastowe zaprzestanie noszenia tych akcesoriów, bezpieczne ich zapakowanie i zgłoszenie się celem uzyskania dalszych instrukcji.

Czytaj więcej

Rosja: radioaktywne śmietnisko Europy

Holenderscy sprzedawcy radioaktywnej biżuterii zostali już zidentyfikowani. Zostali powiadomieni, że ich produkty są zabronione i mają teraz obowiązek poinformować kupujących.

Żadne doniesienia na temat negatywnego działania 5G na zdrowie nie zostały naukowo potwierdzone. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wielokrotnie podkreślała, że sieci te są bezpieczne i nie różnią się pod względem skutków zdrowotnych od stosowanych od dawna 3G czy 4G. Pomimo tego nadal wiele osób uważa, że 5G stwarza zagrożenie, a w czasie pandemii pojawiły się nawet teorie przekonujące, że promieniowanie elektromagnetyczne może mieć coś wspólnego z ryzykiem zakażenia koronawirusem. Korzysta z tego rozwijająca się mimo ostrzeżeń branża oferująca „naszyjniki i wisiorki energetyzujące, jonizujące i antyradiatory”.