Organizatorzy protestu poinformowali, że "setki kierowców" wyłączy swoje aplikacje i nie będzie przyjmować zleceń.

Protest zorganizowano m.in. w Londynie, Nottingham i Birmingham.

Przedstawiciele firmy Uber bronią się i tłumaczą, że w ciągu kilku ostatnich miesięcy wprowadzili wiele udogodnień dla swoich pracowników.

Czytaj także: 

Uber coraz mniej opłacalny dla kierowców?

Uber chce kupić jednego z największych dostawców żywności w Europie

Kierowcy żądają podwyżki do 2 funtów za milę, obniżenia prowizji płaconej firmie oraz zakończenia tego, co nazywa się "nieuczciwą" dezaktywacją kierowców.

Pracownicy domagają się również respektowania orzeczenia sądu pracy z 2016 roku, w którym stwierdzono, że kierowcy mają prawo do płatnego urlopu i płacy minimalnej.