Po sekcji zwłok i przetransportowaniu części ciała martwego humbaka na ląd szczątki zwierzęcia zostaną przetworzone w duńskiej fabryce. Potwierdziła to firma Daka Dänemark, która zajmuje się utylizacją zwłok.
Jej rzecznik poinformował, że szczątki wielorybów, takich jak „Timmy”, są dzielone na trzy części. Oczyszczona woda trafia do fiordu. Tłuszcz jest przetwarzany na biodiesel, a kości, ścięgna i skóra na rodzaj mączki, która jako biomasa będzie spalona w cementowni. Niektóre kości zwierzęcia trafią do kolekcji Muzeum Historii Naturalnej w stolicy Danii, Kopenhadze.
Czytaj więcej
Pochodzący znad Morza Śródziemnego pająk Nosferatu opanował właśnie ostatni region Niemiec, w którym dotąd go nie odnotowano – graniczącą z Polską...
Martwy humbak został wyrzucony na brzeg duńskiej wyspy Anholt. Sekcja zwłok zwierzęcia wykazała, że był samicą.
Wcześniej od początku marca zwierzę było wielokrotnie wyrzucane na brzeg niemieckiego wybrzeża Bałtyku. Kiedy lokalne władze odmówiły dalszej akcji ratunkowej, zajęła się nią prywatna inicjatywa. Losy zwierzęcia śledziły tysiące ludzi. Pod koniec kwietnia ochotnicy przetransportowali osłabionego humbaka w kierunku Morza Północnego, gdzie go wypuszczono.
Zagadka śmierci humbaka Timmy'ego
Przed wypuszczeniem zwierzęcia na Morze Północne ratownicy zamontowali na jego ciele nadajnik, który został znaleziony przy martwym humbaku.
Według ministerstwa środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego dane z nadajnika zostały już zebrane i są dostępne na razie tylko dla uczestników prywatnej akcji ratunkowej i częściowo dla ministerstwa. – Te dane będą teraz poddane ostatecznej analizie. Kiedy tylko to nastąpi, opinia publiczna będzie poinformowana o wynikających z nich ustaleniach – wyjaśniła rzeczniczka resortu w odpowiedzi na zapytanie niemieckiej agencji prasowej DPA.