W seulskiej dzielnicy Gangnam rośnie zainteresowanie usługą „pet tarot”. Wróżka Hwang Soo-kyung, która od 2014 r. prowadzi salon Ace Sophia, oferuje seanse kart dostosowane do potrzeb zwierząt domowych. Jak informuje agencja Reuters, usługa ta odpowiada na potrzebę głębszego zrozumienia zachowania pupili przez ich właścicieli.
Karty pomagają zrozumieć emocje pupila
Jedną z klientek salonu jest Ahn Hye-joo. Jej chart o imieniu Khan wskazał łapą kartę przedstawiającą psa goniącego swojego właściciela. Według wróżki symbolizowało to niepokój powiązany z pięcioma szczeniętami, których pies jest ojcem. Ahn w rozmowie z Reuters zaznaczyła, że weterynarze ani treserzy nie dostrzegli tego problemu, ponieważ nie objawiał się on jako wyraźne zaburzenie zachowania.
Czytaj więcej
Mroźna zima nie przesądza o tym, czy latem czeka nas plaga komarów. Prof. Stanisław Ignatowicz z SGGW wyjaśnia, że o ich liczbie zdecydują głównie...
Zwierzęta zamiast dzieci. Kryzys demograficzny w Korei Południowej
Zjawisko to wpisuje się w szerszy kontekst społeczny. Korea Południowa zmaga się z najniższym współczynnikiem dzietności na świecie. Ze względu na wysokie koszty mieszkań oraz edukacji wielu mieszkańców rezygnuje z posiadania dzieci, traktując zwierzęta jako członków rodziny lub jedynych domowych towarzyszy. Według danych rządowych cytowanych przez Reuters, zwierzęta posiada obecnie 29,2 proc. gospodarstw domowych, podczas gdy w 2010 r. było to 17,4 proc.
Diagnoza zdrowia i leczenie traum
Hwang zaprojektowała autorską talię kart przeznaczoną dla zwierząt, pośród których poza psami pojawiają się także żółwie i gady. Koszt pojedynczej wizyty wynosi 20 tysięcy wonów (około 14 dolarów). Z informacji podanych przez agencję wynika, że klienci regularnie wracają na kolejne seanse. Odczyt kart ma wskazywać nie tylko na emocje, ale i problemy zdrowotne. Przykładowo karta z symbolem mieczy może sygnalizować ból stawów.
Czytaj więcej
Po Tatrach Wysokich wędrował bezpański pies, który według obliczeń portalu hnonline.sk, przeszedł co najmniej 140 kilometrów. W piątek został ujęty...
Dla wielu osób seans przynosi praktyczne odpowiedzi. Ryu Su-mi przyszła do salonu z przygarniętym psem E-seulem. Zwierzę reagowało lękiem na osoby w strojach ratowników medycznych od czasu, gdy jego właścicielka zemdlała w domu i trafiła do szpitala. Wybrana przez psa karta wykazała, że trauma nadal występuje, ale ulega stopniowemu leczeniu. „Sama nie miałabym możliwości się o tym dowiedzieć” – powiedziała Ryu w wypowiedzi dla Reuters.