Ponad 10 tysięcy osób zgromadziło się w miejscu protestu, w rejonie obserwatorium astronomicznego Jantar Mantar w centrum New Delhi – podają lokalne media. Mimo podjęcia przez władze rozmów z protestującymi, przywódcy ruchu „karaluchów” zapowiadają, że będą nadal protestować do czasu, aż minister edukacji Dharmendra Pradhan nie odejdzie ze stanowiska.
„Partia Karaluchów”, czyli indyjska wersja protestów pokolenia Z
Powodem protestu jest sprawa domniemanego wycieku materiałów egzaminacyjnych. Chodzi o egzamin na uczelnie medyczne, do którego przystąpiło 3 maja ponad 2,2 mln kandydatów. W związku z podejrzeniami wycieku egzamin został anulowany i powtórzony kilka tygodni później. Ponad 20 młodych ludzi miało popełnić samobójstwo w związku z całą sprawą. Protestujący uważają, że minister edukacji ponosi odpowiedzialność moralną za cały skandal.
Czytaj więcej
Liderzy indyjskiej opozycji, Rahul Gandhi i jego siostra Priyanka, wraz z członkami Indyjskiego Kongresu Narodowego, zorganizowali protest przed do...
Reform edukacji i dymisji ministra edukacji domaga się ruch protestu określany jako „Partia Karaluchów”. Nazwa pojawiła się po wypowiedzi prezesa Sądu Najwyższego, który użył określenia „karaluchy” wobec młodych, bezrobotnych aktywistów i dziennikarzy obywatelskich. Jego słowa wywołały oburzenie, ich autor tłumaczył, że miał na myśli osoby posiadające „fałszywe i bezwartościowe dyplomy”.
Uczestnicy ruchu protestu to głównie osoby młode, stąd porównuje się go często do ruchów protestu pokolenia Z, które doprowadziły m.in. do upadku rządu Nepalu w 2025 roku. Demonstracje „karaluchów” uważane są za największe wyzwanie, jakie stanęło przed premierem Narendrą Modim od czasu jego dojścia do władzy w 2024 roku. Partie opozycyjne w większości poparły protestujących i ich postulaty.
20 lipca dziesiątki tysięcy protestujących maszerowały pod parlament, mimo iż ich protest został uznany za nielegalny. W efekcie doszło do starć protestujących z policją i funkcjonariuszami innych sił bezpieczeństwa. Wobec brutalnego potraktowania protestujących przez policję opozycyjnyAbhijeet Dipke zorganizował demonstrację pod domem premiera Modiego.
Twórca „Partii Karaluchów” zapowiada, że protesty będą trwały do momentu dymisji ministra edukacji
22 lipca tysiące demonstrantów znów gromadziło się w miejscu protestu, w rejonie obserwatorium Jantar Mantar, podczas gdy inni zbierali się pod parlamentem. Do wieczora liczba protestujących wzrosła do ponad 10 tysięcy, rozproszonych jednak w kilku miejscach. Policja twierdzi, że niektórzy z uczestników demonstracji zaczęli obrzucać policjantów kamieniami i plastikowymi butelkami – kilku policjantów miało doznać obrażeń, które wymagały hospitalizacji – podaje agencja informacyjna ANI.
Na nagraniach publikowanych w serwisie X widać niewielkie grupy protestujących ścierających się z uzbrojonymi w pałki policjantami.
Abhijeet Dipke, twórca „Partii Karaluchów” (formalnie nie jest to ugrupowanie polityczne) zapowiada, że protesty będą trwały do czasu dymisji ministra edukacji. - Dotychczas to 25 dni. Nawet jeśli potrzeba będzie 25 miesięcy, przyjmiemy to, nie ruszymy się stąd – mówił Dipke zwracając się w nocy ze środy na czwartek do protestujących.
W czwartek w centrum New Delhi, ze względów bezpieczeństwa, zamkniętych zostanie 16 stacji metra. Stacje pozostaną zamknięte do odwołania – informuje Reuters.
Rząd Modiego, który początkowo ignorował protesty, podjął rozmowy z przywódcami ruchu „karaluchów” zapewniając ich, że przedstawiane przez nich postulaty (oprócz dymisji ministra chodzi też o reformę systemu edukacji) zostaną wzięte pod uwagę. Rząd zaproponował też zorganizowanie debaty w parlamencie i rozpoczęcie reform systemu egzaminacyjnego.
Gwałtowny wzrost popularności „Partii Karaluchów” to efekt frustracji młodych mieszkańców Indii, którzy przekonują, że wycieki materiałów egzaminacyjnych zdarzają się w kraju bardzo często. Młodzi są też niezadowoleni z sytuacji na rynku pracy, na którym trudno im znaleźć zatrudnienie. Rahul Gandhi nazwał Modiego najbardziej wrogim młodzieży premierem, jakiego Indie kiedykolwiek miały.