Reklama

Zastrzel uciekiniera z NRD (w komputerze)

Wydarzenia historyczne i polityczne coraz częściej inspirują twórców gier komputerowych. Ale wiele efektów ich pracy wzbudza tak duże kontrowersje, że za nim wejdą na dobre na rynek – trzeba je wycofać

Publikacja: 01.10.2010 22:42

Zastrzel uciekiniera z NRD (w komputerze)

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Rok 1976. Właśnie wtedy zginęło najwięcej osób próbujących uciec z NRD przez mur berliński. W tym właśnie roku rozgrywa się akcja gry „1378 km” (od całkowitej długości muru). Gracze mają do wyboru: wcielić się w uciekiniera albo żołnierza komunistycznej straży granicznej. W pierwszym wcieleniu ich zadaniem jest przekroczenie granicy, w drugim aresztowanie lub zamordowanie uciekiniera.

Gracze, którzy się decydują na morderczy strzał, zostają przeniesieni do roku 2000 na proces sądowy komunistycznych zbrodniarzy. – Gracz przez 30-60 sekund ma wtedy czas na przemyślenie swojej decyzji – mówi twórca gry Jens M. Stober, 23- letni student Wyższej Szkoły Projektowania w Karlsruhe. Podkreśla, że gdy grający ma na swoim koncie za dużo ofiar śmiertelnych, wzrasta „polityczny nacisk” i maleje liczba punktów na koncie.

Autor zapewnia, że nie chodziło mu tylko o zwykłą rozrywkę, ale przybliżenie rówieśnikom „ciemnych kart historii Niemiec”. – Gracze mogą sami sobie odpowiedzieć na pytanie: co zrobić? Sami decydują o tym, czy będą strzelać do swojego rodaka czy nie – tłumaczy Stober.

Gra wywołała jednak ostrą fale krytyki. Dyrektor fundacji muru berlińskiego Axel Klausmeier jest oburzony tą „pozbawioną smaku” inicjatywą. – Nie da się oddać powagi wydarzeń z tamtych lat w taki sposób – uważa Klausmeier. Na wniosek dawnych enerdowskich dysydentów prokuratura już sprawdza, czy gra nie propaguje przemocy.

Gra, która miała być udostępniona na terenie całego kraju w 20. rocznicę zjednoczenia Niemiec (do tej pory mogli w nią grać tylko studenci Wyższej Szkoły Projektowania w Karlsruhe), została zablokowana.

Reklama
Reklama

To nie pierwszy taki przypadek. W połowie 2009 roku koncern Konami zawiesił prace nad grą „Six Days in Fallujah” na skutek protestów Amerykanów, głównie weteranów wojennych oraz organizacji skupiających rodziny poległych w Iraku. Krwawa gra miała odwzorować przebieg tzw. drugiej bitwy o Faludżę z 2004 roku, w której zginęło około 2 tys. osób.

We Włoszech oburzenie wywołało z kolei umieszczenie w 2009 roku na Facebooku gry o nazwie „Odepchnij nielegalnego imigranta”. Powodzeniem wśród graczy cieszyła się natomiast internetowa gra „Sock and Awe”, w której rzucali wirtualnym butem w Georga W. Busha. Gracz w ciągu pół minuty miał jak najwięcej razy trafić butem w głowę amerykańskiego prezydenta.

Według licznika zamieszczonego na stronie do tej pory w twarz Busha trafiło ponad milion wirtualnych butów.

Społeczeństwo
Toksyna w mleku modyfikowanym dla dzieci. 36 przypadków w Wielkiej Brytanii, czy problem dotyczy Polski?
Społeczeństwo
Szampan, rosyjska flaga i koszulka z portretem Putina. Jak Rosjanie bawią się w Courchevel
Społeczeństwo
Niemiec już nie stać na ich państwo opiekuńcze. Będą zmiany
Społeczeństwo
Rosja: przekleństwa to też dobra kultury
Społeczeństwo
Historyczna zmiana w Japonii. Chodzi o tabletkę „dzień po”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama