Ponad połowa Polek w swoich szafach najwięcej ma spodni, a największą miłością darzymy dżinsy i rurki. Mamy też sporo bluzek i t-shirtów. Tylko co piąta z ankietowanych ma garderobę pełną spódnic i sukienek. Najbardziej nie lubimy garsonek – te dominują w szafach zaledwie 0,3 procent z nas.
Czego jest najwięcej w szafach Polek? (można było zaznaczyć 3 odpowiedzi)
źródło: badanie iWoman.pl na próbie 606 kobiet
W doborze kolorów naszych ubrań jesteśmy bardzo praktyczne i ostrożne. Aż dwie trzecie z ankietowanych przyznało, że dominujących kolorem w ich szafach jest czerń. Mamy też dużo rzeczy białych i niebieskich, lubimy szarości i pastele. Bardzo mało za to w naszych zestawach mocnych barw – różu, pomarańczy i żółci. Zachowawczo podchodzimy też do wzorów.
Dominujący kolor w garderobie (można było zaznaczyć do 3 odpowiedzi)
źródło: badanie iWoman.pl na próbie 606 kobiet
Jesteśmy za to wielkimi miłośniczkami szpilek. Tych butów jest najwięcej w szafach aż co czwartej Polki. Jednak w sprawie szpilek jesteśmy głównie kolekcjonerkami. - Kupujemy je, bo wspaniale w nich wyglądamy i kochamy je całym sercem, ale wybieramy wygodne buty – tłumaczy stylistka Monika Jurczyk.
Czym najczęściej kierujemy się kompletując garderobę? Własnym stylem – odpowiadają ankietowane. Ponad dwie trzecie stwierdziło, że nie ulega żadnym innym wpływom, poza własnym gustem.
Jeżeli chodzi o miejsca, w których najczęściej kupujemy ubrania, jesteśmy równie wygodne, co w sprawie kolorów i fasonów. Trudno dziś o osobę, która szyje sobie sama albo ubiera się u krawcowej czy bezpośrednio u projektantów mody. W naszych garderobach dominują metki znanych sieciówek. Na drugim miejscu są butiki, w których można kupić produkty różnych marek , a na trzecim second-handy. Idziemy na łatwiznę? Po pierwsze chodzi o pieniądze (w grupie kobiet o dochodach powyżej 5 tys. złotych aż 13 procent wskazało, że najczęściej kupuje u projektantów!), ale po drugie także o sprawę zaufania.
Gdzie Polki najczęściej kupują ubrania?