Reklama

Deutsche Welle o polskich zabawkach wojennych

Słodka facjata wojny. Pod takim tytułem ukazał się w berlińskiej „Tageszeitung” artykuł na temat wojennych zabawek „Made in Poland”.

Publikacja: 19.12.2014 15:53

Deutsche Welle o polskich zabawkach wojennych

Foto: youtube

„Słodki ten malutki plastikowy esesman. Z rozbrajającym uśmiechem spogląda on ze swojego Tiger'a, (ostatni niemiecki czołg produkowany seryjnie podczas II wojny światowej, przyp. DW), na pole bitwy w dziecięcym pokoju" – pisze berlińska „Tageszeitung". Ten mały żołnierzyk w jednej ręce trzyma lornetkę polową, drugą zaś ma uniesioną w geście hitlerowskiego pozdrowienia.

„Według polskiego producenta zabawek Roberta Podlesia jest to wartościowy edukacyjnie zestaw dla dzieci w wieku od 5 lat wzwyż" – pisze TAZ i dodaje, że pewnie tysiące dzieci w Europie i za oceanem dostaną pod choinkę zestawy „Mała Armia WW2" albo „Powstanie Warszawskie".

Berlińską gazetę dziwi, że klocki COBI, do złudzenia przypominające LEGO, nie wywołały w Polsce żadnego skandalu; że jedynie w internecie ukazało się kilka ironicznych i kąśliwych uwag.

„Polskie władze nie interweniowały, ponieważ na mundurach i czapkach małych żołnierzyków ani nie widnieją trupie czaszki, ani swastyki" – stwierdza TAZ.

Można wsposób zabawowy poznawać historię

Reklama
Reklama

W dalszej części artykułu gazeta nawiązuje do krótkiego wywiadu przeprowadzonego z producentem klocków COBI na YouTube, w którym przekonuje on, że za pomocą tych zestawów można bawiąc się poznawać historię. Mówił on: „Nie można uciec przed historią, w końcu pełną rasizmu" i „Dzieci muszą się tego uczyć w szkole, żeby to się nigdy nie powtórzyło". Berlińska TAZ komentuje to zdumiona: „Jak można dzieci w wieku przedszkolnym uchronić przed myśleniem w kategoriach rasistowskich za pomocą zestawów z uśmiechniętymi nazistowskimi, polskimi i sowieckimi miniaturowymi żołnierzykami czy wiernych kopii czołgów, pistoletów maszynowych, granatów i haubic, pozostaje wielką zagadką".

Interwencje szwedzkich rodziców

Gdy kierownictwo jednego z Domów Towarowych w Szwecji zdecydowało się po interwencji rodziców wycofać ze sprzedaży zabawki wojenne polskiej marki COBI - donosiły o tym gazety „Washington Post" i „Times of Israel". „W Polsce żaden dziennikarz nie podjął tego tematu" – konkluduje berlińska gazeta.

Społeczeństwo
Nie żyje Jesse Jackson, jeden z liderów ruchu praw obywatelskich w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama