Program pod nazwą "Wojownicy i wilki" współtworzył weteran amerykańskich misji wojskowych Matthew Simmons. W eksperymencie biorą udział weterani, którzy wrócili z misji obciążeni PTSD - Zespołem Stresu Pourazowego.

Reklama
Reklama

PTSD to zespół zachowań, które występują po szczególnie stresującej sytuacji, jaka dotknęła człowieka, z którą nie potrafi on sobie poradzić. w Przypadku żołnierzy uczestniczących w misjach wojskowych dotyczy to zarówno traum, z jakimi mają oni do czynienia podczas działań wojennych, ale także po powrocie do domu.

Reakcje, które składają się na PTSD, to między innymi agresja, zachowania autoagresywne, silne reakcje lękowe, bezsenność, koszmary nocne. Te wszystkie czynniki składają się na zachowania, które utrudniają, a często uniemożliwiają funkcjonowanie weterana w społeczeństwie. Bywa, że powodują one rozpad jego rodziny, niemożność podjęcia pracy, a w konsekwencji - bezdomność.  Jak szacują naukowcy, w Stanach Zjednoczonych Zespół Stresu Pourazowego dotyka 20 procent weteranów. Nie jest również obcy polskim żołnierzom powracającym z misji.

Terapia PTSD jest długotrwała i skomplikowana, nie zawsze przynosi efekty. Dla tych, którym nie pomogła żadna konwencjonalna metoda, jeden z weteranów stworzył program, w którym terapią zajmują się wilki.

Bierze w nim udział 40 zwierząt, są to wilki i wilczarze, same po traumatycznych przejściach - poranione, odzyskane z niewoli, gdzie żyły w fatalnych warunkach.

Kontakt poranionych psychicznie żołnierzy z równie okaleczonymi zwierzętami skutkuje nieprawdopodobnymi efektami. Relacje z półdzikimi zwierzętami, wymagające spokoju i wyciszenia, przynoszą radykalną poprawę stanu zdrowia żołnierzy.

Jak mówi jeden z nich, był już na etapie ostatniego rozdziału swojego życia, "zapijając się na śmierć" i próbując zapomnieć o koszmarnych przeżyciach. Kontakt z wilkami przyniósł mu spokój i ukojenie dzięki bezwarunkowej akceptacji, jaką okazywały mu zwierzęta.