Bishop po wykryciu u niej zaawansowanego raka i rozpoczęciu chemioterapii nie przerwała pracy w sklepie, ponieważ wypłacana jej renta, wynosząca 1,1 tys. dolarów miesięcznie, nie była w stanie pokryć wszystkich jej wydatków.
Przed kilkoma tygodniami kobieta kupiła los za 20 dolarów - i, jak się okazała, wygrała 1,5 miliona dolarów - główną nagrodę w loterii Super Set For Life.
Z wygranych pieniędzy kobieta spłaciła kredyt hipoteczny a resztę odłożyła dla swoich dwóch synów.
- Dzięki tym pieniądzom mogę przetrwać. I moi synowie mogą przetrwać - mówiła w rozmowie z CBC. Za wygraną kupiła m.in. specjalny materac, który ma łagodzić odczuwane przez nią bóle.
Wkrótce później Bishop otrzymała drugą dobrą wiadomość - jej organizm zaczął pozytywnie reagować na chemioterapię. - Z płuc zniknęła mi woda, jeden z guzów w płucu zmniejszył się - wyliczała.
Kobieta przekonuje, że wygrana na loterii i poprawa jej stanu zdrowia są efektem modlitwy. - Wierzę w siłę modlitwy. Tak wielu ludzi się za mnie modli. Piszą do mnie e-maile, kontaktują się przez Facebooka, przychodzą do sklepu, w którym pracuje - i mówią, że w ich kościołach wszyscy się za mnie modlą - podkreśla.