Grupa studentów wydziału inżynierii na uniwersytecie w Pizie, w środkowych Włoszech, zbudowała największy na świecie samolot z papieru. Samolot został wykonany w całości ręcznie, przy użyciu wyłącznie papieru i kleju.

Reklama
Reklama

Samolot zdołał przelecieć w hali 59 metrów. 

Studenci z Włoch rzucali papierowymi samolotami. I postanowili pobić rekord

25-letni Filippo De Paoli, kończący studia magisterskie, opowiedział dziennikowi „Il Resto del Carlino”, że „pomysł narodził się podczas studiów licencjackich”. - Między jednymi zajęciami a drugimi bawiliśmy się rzucając papierowe samoloty, trochę dla żartu. W pewnym momencie powiedzieliśmy sobie: A może by tak spróbować pobić rekord? - wspominał.

Czytaj więcej

Chłopiec z Ghany trafił do Księgi Rekordów Guinnessa. "Najmłodszy malarz świata"

- Od tego momentu zaczęliśmy pracować nad projektem, a po latach nauki i przygotowań, od lutego tego roku poświęciliśmy się budowie ostatecznego modelu - dodał student inżynierii lotniczej.

Dedal, Prometeusz, Ikar. „Kawałek papieru może stać się prawdziwą inżynierią”

Prace, jak dodała gazeta, prowadzono stopniowo i nie było w nich żadnej improwizacji. Zanim powstał model rekordowej wielkości, zespół zbudował i pomyślnie przetestował pierwszy egzemplarz o długości nieco ponad metra, nazwany Prometeusz. Następnie powstał Dedal o rozpiętości skrzydeł osiem metrów, aby zweryfikować strukturę i dynamikę lotu.

„Byliśmy przekonani, że przy odpowiedniej metodzie nawet kawałek papieru może stać się prawdziwą inżynierią. Miesiące nauki, symulacji, błędów i zaczynania od nowa, a na końcu ten kawałek papieru odebrał Niemcom rekord, który istniał od 2013 roku” - podkreślili studenci z zespołu, który wykonał Ikara.