Reklama

Prezydent rozbawiony słowami Schetyny

Wicepremier, szef MSWiA Grzegorz Schetyna poinformował, że nie zgłosi już żadnych nominacji generalskich do końca kadencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Aktualizacja: 20.08.2009 17:58 Publikacja: 20.08.2009 12:16

Prezydent wręczający nominacje generalskie i odznaczający żołnierzy walczącyc w misji w Iraku, podcz

Prezydent wręczający nominacje generalskie i odznaczający żołnierzy walczącyc w misji w Iraku, podczas Święta Wojska Polskiego

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Spór rozpoczął się w przeddzień obchodów święta Wojska Polskiego kiedy to szef BBN Aleksander Szczygło zarzucił MSWiA, fałszowanie dokumentów dotyczących kandydatów na generałów. Zdaniem Szczygły celem było wprowadzenie w błąd prezydenta i zatajenie informacji o tym, że kandydaci pracowali w ZOMO i SB.

W efekcie Lech Kaczyński wręczył nominacje tylko dwóm oficerom, a dziś szef MSWiA zdecydował się wycofać sporny wniosek.

Grzegorz Schetyna komentując całą sprawę powiedział, że do końca kadencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Aleksandra Szczygły nie wystawi żadnych nowych nominacji generalskich. Podsumowując swoją decyzję stwierdził, że zaistniała sytuacja wykorzystywana jest politycznie.

[srodtytul]Był w ZOMO, ale odpracował[/srodtytul]

- Sprawa nominacji stała się przedmiotem politycznej gry; znałem przeszłość wszystkich nominowanych oficerów, znało BBN i znał minister Szczygło. Służby powinny być apolityczne. Będę pilnował, by polityka nie zdominowała służb i dlatego wycofuję te nominacje - powiedział wicepremier na konferencji prasowej.

Reklama
Reklama

Podkreślił także, że nominowani oficerowie są gotowi i należą im się te awanse. Przyznał, że jeden z kandydatów "miał przeszłość w ZOMO". - Uważam, że jego dotychczasowa służba po tym czasie jest taka, że zasłużył na nominację generalską. Jeżeli szef Biura (Bezpieczeństwa Narodowego - red.), jeżeli prezydent Kaczyński ma inne zdanie w tej sprawie, czy jego urzędnicy, to jestem otwarty na rozmowy - powiedział Schetyna.

Komentując zapowiedź Schetyny prezydent Lech Kaczyński powiedział dziennikarzom, że "jest trochę rozbawiony". - Najpierw usłyszałem, że wszystkie wątpliwości życiorysowe są nieprawdziwe, a to co mówi pan minister Szczygło, to jest żałosne, a teraz się okazuje, że to nieprawda - powiedział Kaczyński. - Myślę, że to przypływ emocji, że wszystko będzie normalnie - dodał.

Spór rozpoczął się w przeddzień obchodów święta Wojska Polskiego kiedy to szef BBN Aleksander Szczygło zarzucił MSWiA, fałszowanie dokumentów dotyczących kandydatów na generałów. Zdaniem Szczygły celem było wprowadzenie w błąd prezydenta i zatajenie informacji o tym, że kandydaci pracowali w ZOMO i SB.

W efekcie Lech Kaczyński wręczył nominacje tylko dwóm oficerom, a dziś szef MSWiA zdecydował się wycofać sporny wniosek.

Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Służby
Ostrzegawczy e-mail tuż przed eksplozją granatnika. Czy wybuch w gabinecie szefa policji był zamachem?
Służby
Gra w głuchy telefon służb. Brakuje wspólnej łączności
Służby
Sabotaż na Nord Stream. Niemcy stawiają Polskę pod ścianą
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Służby
Skąd nadleciał dron, który wybuchł w Osinach? Nowe informacje prokuratury
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama