W poniedziałek Siły Powietrzne USA przerzuciły do Polski myśliwce F-15E Strike Eagle, które na co dzień stacjonują w brytyjskiej bazie Lakenheath. Samoloty przyleciały do Powidza, aby wziąć udział we wspólnych ćwiczeniach z pilotami polskich samolotów – poinformowała Ambasada USA w Warszawie.
W ostatnich dniach Amerykanie znacznie zwiększyli swoją obecność w Polsce. Ćwiczyli szybki przerzut wojska i sprzętu.
Z informacji, które w poniedziałek uzyskaliśmy z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych wynika, że w Polsce stacjonuje ok. 6 tysięcy żołnierzy z krajów NATO, w tym aż 5,5 tysiąca z USA.
„Ćwiczenia tego typu doskonalą kolektywną gotowość, umacniają relacje z sojusznikami w NATO i krajami partnerskimi oraz dowodzą zaangażowania USA na rzecz regionalnego bezpieczeństwa" – tak ambasada USA tłumaczy przelot samolotów do Polski.
Niemal równolegle Amerykanie wysłali nad Bałtyk, Polskę oraz Litwę bombowce strategiczne B-52. Lotniskiem macierzystym jest baza Barksdale w Luizjanie (USA). W czasie europejskich ćwiczeń B-52 stacjonują w Fairford w Wielkiej Brytanii.
W czasie kilku przelotów nad Bałtykiem dwa razy samoloty te zostały przechwycone przez rosyjskie myśliwce.
W tym samym czasie 1500 żołnierzy amerykańskich z Fort Bliss w Teksasie zostało przesuniętych do Polski. Przylecieli samolotami do Berlina, a następnie pojechali do Drawska Pomorskiego. Na poligon ten zostało wysłanych 700 jednostek sprzętu bojowego z magazynów w holenderskim Eygelshoven. Przetransportowano m.in. amunicję, działa, czołgi.
Z komunikatu US Army wynika, że żołnierze ci w ramach ćwiczeń zarządzonych przez sekretarza obrony USA Patricka Shanahana zostali w trybie alarmowym wysłani do wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Przez kilka tygodni będą trenować w Drawsku wspólnie z polskimi żołnierzami.
Więcej wojska
Od kilku miesięcy trwają rozmowy na temat zwiększenia liczby żołnierzy amerykańskich w Polsce, a także zmiany formuły ich stacjonowania z rotacyjnej na stałą. Decyzje w tej sprawie najpewniej zapadną wczesną jesienią.
Chociaż w przestrzeni medialnej pojawia się określenie Fort Trump, w rzeczywistości nie powstanie całkowicie nowa baza wojskowa. Rozbudowana zostanie infrastruktura już istniejąca.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że liczba żołnierzy amerykańskich stacjonujących w Polsce na stałe zostanie zwiększona o ok. 1,3 tys. (teraz rotacyjnie stacjonuje ich ok. 4,5 tys.).
Już teraz ze środków NATO powstają nowe magazyny na uzbrojenie i amunicję, składy paliw, wzmacniane są rampy kolejowe przy poligonach, a także odnawiane pasy lotnisk wojskowych.
– Celem jest zwiększenie możliwości przerzutu wojsk, wzmacniana jest m.in. infrastruktura w okolicach Żagania – opisuje nam oficer, który zna kulisy rozmów.
W tej chwili żołnierze amerykańscy stacjonują w kilkunastu miejscach w Polsce. Np. wojska specjalne w Krakowie, siły powietrzne w Powidzu, stopniowo uzbrajana jest baza rakietowa w Redzikowie (są w niej zlokalizowane elementy systemu radarowego śledzenia pocisków, a także silosy gotowych do odpalenia rakiet SM-3 Block IIA, baza ma osiągnąć gotowość w 2020 r. ).
Nowa instalacja w Powidzu
Kilka dni temu sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapowiedział powstanie dużego magazynu sprzętu wojskowego w Powidzu koło Poznania. W „Wall Street Journal" zapowiedział, że jego budowa ruszy za kilka miesięcy i potrwa dwa lata. Ma tam być przechowywany sprzęt dla brygady pancernej. Podobne magazyny zlokalizowane mają być w Niemczech, Belgii i Holandii. Koszt inwestycji to 260 mln dol. (miałaby być finansowana w ramach NATO Security Investment Programme – NSIP)
– Do 2021 roku NATO zamierza zakończyć około 250 projektów infrastrukturalnych w całej Europie w celu poprawienia zdolności lotnisk, portów, tras kolejowych i dróg do transportowania i przyjmowania ciężkiego sprzętu – stwierdził sekretarza generalny NATO.