Funkcjonowanie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości od początku budziło wątpliwości obecnej władzy. – W wyniku zmian legislacyjnych ze szkoły, która kształciła kadry więzienne, funkcjonariuszy Służby Więziennej stała się akademią, która była kuźnią kadr politycznego wymiaru sprawiedliwości. Dzisiaj to jest szkoła, która nie kształci funkcjonariuszy – przekonywała wiceszefowa MS Maria Ejchart, twierdząc, że mimo wielomilionowego budżetu, uczelnia ta nie zaspokaja potrzeb Służby Więziennej.
Inny zarzut rządzących dotyczy licznych nieruchomości, które Akademia Wymiaru Sprawiedliwości posiada w całym kraju m.in. w Warszawie i w Zakopanem. Mowa o nieruchomościach przekazanych uczelni przez byłego wiceszefa MS Marcina Romanowskiego z zasobów Służby Więziennej, które zdaniem obecnego kierownictwa resortu były niezbędne dla tej służby.
Czytaj więcej
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odwołał dr Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.
Akademia Wymiaru Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. 29-latek rektorem uczelni
Akademia Wymiaru Sprawiedliwości powstała w 2018 r., przy czym dwukrotnie zmieniała nazwę. Jej statutowym celem jest kształcenie i wychowywanie funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz kadr organów wymiaru sprawiedliwości. Od 2023 r. rektorem-komendantem tej uczelni jest 33-letni obecnie prawnik dr Michał Sopiński. Wcześniej był działaczem Solidarnej Polski i urzędnikiem w resorcie Zbigniewa Ziobry. Jego kadencja upływa dopiero w 2028 r., a z uwagi na sposób powoływania rektora przez senat uczelni, resort sprawiedliwości co do zasady nie może go odwołać. Co więcej, władze uczelni nie podlegają ani ministrowi sprawiedliwości ani dyrektorowi generalnemu Służby Więziennej.
Rządzący w 2025 r. uchwalili ustawę, która miała zlikwidować Akademię Wymiaru Sprawiedliwości i w jej miejsce utworzyć Akademię Służby Więziennej, która miała być podległa szefowi Służby Więziennej. Umożliwiłoby to też zmianę władz uczelni. Ustawę tę zawetował jednak Andrzej Duda.
Resort Waldemara Żurka nie dał za wygraną i w marcu wszczął postępowanie administracyjne zmierzające do odwołania Sopińskiego. Podstawą miał być art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który umożliwia odwołanie rektora w przypadku rażącego lub uporczywego naruszenia przepisów prawa. W maju, po przeprowadzeniu postępowania, minister Żurek podjął decyzję o odwołaniu Sopińskiego. Jak uzasadniono wówczas, stwierdzono trzy naruszenia: nieprawidłowości w postępowaniach w sprawie nadania stopnia doktora, naruszenia zasady apolityczności Służby Więziennej i nieprawidłowości przy realizacji zadań związanych z aplikacją kuratorską.
Sopiński jednak ze swojej funkcji nie ustąpił. Powoływał się przy tym na zabezpieczenie wydane na wniosek posłów PiS przez Trybunał Konstytucyjny, w którym nakazano ministrowi powstrzymanie się od działań (…) zmierzających do zawieszenia albo odwołania z pełnienia funkcji rektora uczelni.
Bitwa o uczelnię Ziobry. Przepychanki, interwencja policji i Jarosław Kaczyński z kontrolą poselską
Sprawa wróciła w ostatnich dniach, a konkretnie 9 września, kiedy minister Żurek, po rozpatrzeniu zaskarżenia, wydał decyzję utrzymującą w mocy poprzednie postanowienie o odwołaniu Sopińskiego. Co ważne, obowiązki rektora AWS minister powierzył prof. Sławomirowi Cudakowi jako najstarszemu członkowi senatu uczelni, a nowy rektor ma zostać wybrany w najbliższym czasie.
Czytaj więcej
Sławomir Cudak, który - zgodnie z decyzją ministra sprawiedliwości - przejął obowiązki Rektora-Komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości nie zost...
Decyzja ta nie rozwiązała jednak sporu, a wywołała swoistą burzę wokół akademii. Sopiński nie uznaje bowiem decyzji o odwołaniu i twierdzi, że nie została mu ona skutecznie doręczona. Inne zdanie w tej sprawie ma ministerstwo. Maria Ejchart zapewniła, że funkcjonariusze Służby Więziennej podjęli próbę wręczenia dokumentu z decyzją Sopińskiemu w hotelu w Karpaczu, który jednak świadomie tego odmówił.
Jak się wydaje, wokół uczelni zamieszanie jest coraz większe. W czwartek prof. Cudak stawił się w budynku, aby objąć obowiązki rektora. Z relacji prasowych wynika, że nie dostał on wówczas kluczy do gabinetu rektora. Kolejną próbę objęcia funkcji podjął w piątek rano. Wejście do siedziby mieli mu utrudniać jednak współpracownicy byłego rektora. Na miejscu byli też niektórzy posłowie PiS, w tym Jarosław Kaczyński. Po przybyciu policji doszło do przepychanek. Ministerstwo zapewniło jednak, że ostatecznie prof. Cudak podjął pracę, zaczął podejmować pierwsze decyzje i stara się uspokoić sytuację. O to ostatnie może być jednak najtrudniej. Prezes Kaczyński zapowiedział już, że kontrolę poselską w budynku AWS posłowie PiS powtórzą w dużo większej grupie.