Reklama

Powrót do pracy po przegranych wyborach samorządowych

Byli radni, którzy na czas kadencji wzięli bezpłatny urlop, mają siedem dni na zgłoszenie powrotu do pracy.

Publikacja: 18.11.2014 18:53

Powrót do pracy po przegranych wyborach samorządowych

Foto: Fotorzepa, Jakub Ostałowski

21 listopada 2014 r. to ważna data dla wszystkich radnych bieżącej kadencji, którzy nie ubiegali się o reelekcję bądź przegrali ostatnie wybory.

W tym dniu kończy się kadencja zainaugurowana cztery lata temu i bieg rozpoczyna siedmiodniowy termin na zgłoszenie pracodawcy chęci powrotu do pracy. Sęk w tym, że przepisy ustawy o samorządzie gminnym regulujące zasady powrotu do pracy po urlopie bezpłatnym udzielonym na czas pełnienia funkcji radnego są nieprecyzyjne.

Niejasne przepisy

– Przede wszystkim art. 24c gminnej ustawy ustrojowej operuje pojęciem wygaśnięcia mandatu – mówi prof. Andrzej Szewc z Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach. – To sugeruje, że powrót do pracy radny ma zgłaszać, w wyznaczonym terminie, jedynie w sytuacji, gdy jego mandat wygasł w trakcie kadencji. Tymczasem bez wątpienia chodzi o każdy przypadek ustania mandatu, a więc także w związku z końcem kadencji – wyjaśnia.

Na tym nie koniec. Cytowany przepis mówi o „przywróceniu radnego do pracy" po urlopie bezpłatnym. To z kolei sugeruje, że ten stosunek pracy rozwiązał się. Tymczasem urlop bezpłatny takiego skutku nie wywołuje. Dopiero niezgłoszenie powrotu do pracy w terminie może powodować wygaśnięcie stosunku pracy.

31,9 proc.

Reklama
Reklama

- radnych to pracownicy samorządowi. Wielu z nich korzysta z urlopów w związku z mandatem

Trudności interpretacyjne rodzi sam termin, w którym były radny powinien zgłosić gotowość do pracy. Tym bardziej że ustawodawca postanowił, iż urlop bezpłatny radny otrzymuje na okres sprawowania mandatu oraz trzech miesięcy po jego wygaśnięciu.

Zwrócił na to uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2007 r., orzekając, że skoro art. 24c ustawy o samorządzie gminnym nie określa w sposób wyraźny jakiejkolwiek sankcji za niezłożenie w terminie siedmiu dni oświadczenia o gotowości przystąpienia do pracy, to brak takiego oświadczenia lub złożenie go w terminie późniejszym nie powoduje wygaśnięcia stosunku pracy (sygn. I PK 160/07).

– To dyskusyjny pogląd – uważa Stefan Płażek z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Taka wykładnia stawia w bardzo złej sytuacji pracodawcę, który jeszcze przez trzy miesiące od końca kadencji musi utrzymywać w gotowości stanowisko pracy, nie mając pewności, czy były radny z końcem urlopu pojawi się w firmie – tłumaczy.

Wypowiedzenie umowy

Powracający do pracy radny nie może żądać, by przydzielono mu stanowisko zajmowane przed urlopem. Jednocześnie może domagać się, aby było ono równorzędne z poprzednim, i to nie tylko pod względem płacowym. Natomiast z tym nowym stanowiskiem mogą się wiązać większe obowiązki dla niego.

– Gdy zwiększenie obowiązków na poszczególnych stanowiskach ma charakter ogólny i obiektywny, były radny musi się z tym pogodzić – przekonuje Stefan Płażek.

Reklama
Reklama

Gdy pracodawca na zgłoszoną chęć powrotu nie reaguje, były radny nie musi składać powództwa o przywrócenie do pracy. Jego stosunek pracy bowiem trwa. Jeśli zaś w czasie udzielonego w związku z mandatem urlopu pracodawca wręczy mu wypowiedzenie, to powinien złożyć do sądu pracy odwołanie w ciągu siedmiu dni.

– Ochrona trwałości stosunku pracy nie ma charakteru bezwzględnego i nawet bezprawne wypowiedzenie wywołuje skutek, jeżeli nie zostanie zaskarżone – wyjaśnia Stefan Płażek.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Mała firma w KSeF. Jak wystawić i odebrać fakturę? I za to nie płacić
Praca, Emerytury i renty
Przywilej dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Nie wszyscy o nim wiedzą
Zawody prawnicze
Bezkarni prokuratorzy. Nie mylą się, czy może prawo jest martwe?
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Prawo drogowe
Tak Waldemar Żurek chce walczyć z „tykającymi bombami na drogach”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama