Na rządowej liście kluczowych projektów znajduje się 11 spalarni odpadów, których budowa ma pochłonąć 6 miliardów złotych. Dwie trzecie tej sumy samorządy planowały pozyskać ze środków unijnych, ale muszą do końca czerwca złożyć gotowe projekty.
Taki warunek postawiło Ministerstwo Środowiska, bo tylko wtedy inwestycje w gospodarkę odpadami mają szanse na skorzystanie z unijnych funduszy z programu na lata 2007 – 2013.
– Do tej pory wpłynął tylko jeden wniosek, ale wiemy, że miasta nadal pracują nad przygotowaniem inwestycji, i spodziewamy się złożenia gotowych wniosków w tym miesiącu – mówi „Rz”Aleksandra Malarz, dyrektor Departamentu Programu „Infrastruktura i środowisko” Ministerstwa Środowiska.
[srodtytul]Bydgoszcz bez szans[/srodtytul]
Wniosek o dofinansowanie inwestycji wartej 400 milionów złotych złożyła Bydgoszcz jeszcze w ubiegłym roku. Jednak plany miasta pokrzyżował wydany kilika dni temu wyrok wojewódzkiego sądu apelacyjnego, który unieważnił decyzję środowiskową planowanego zakładu. Zabiegały o to organizacje ekologiczne, a także część mieszkańców.
– Wniosek przeszedł pozytywną weryfikację ministerstwa. Trudno powiedzieć, jakie kroki podejmiemy po wyroku sądu, bo nie mam jeszcze jego uzasadnienia – zaznacza Bolesław Grygorewicz, wiceprezydent Bydgoszczy
Zdaniem ekspertów Bydgoszcz nie ma teraz szansy na zdobycie dotacji. Pozostałe miasta mają podobne problemy z decyzjami środowiskowymi, dlatego część zamierza zrezygnować z dotacji unijnych i w ich miejsce poszukać kapitału prywatnego.
Taką decyzję ogłosił publicznie, ku zaskoczeniu ministerstwa, wiceprezydent Warszawy Jarosław Kochaniak.
– Nadal czekamy na decyzję Warszawy. Jeśli potwierdzą się informacje prasowe, że stolica zamierza wykonać spalarnie odpadów w partnerstwie z prywatnym podmiotem, to tym samym zwolni miejsce na liście kluczowych projektów – zapowiada Aleksandra Malarz.
[srodtytul]Konieczny nowy konkurs[/srodtytul]
Ministerstwo nie uniknie ogłoszenia kolejnego konkursu na kluczowe projekty w programie „Infrastruktura i środowisko”, gdzie na gospodarkę odpadami Bruksela dała miliard euro. Pieniądze nie trafią raczej na budowę spalarni.
Olsztyn, który razem z 37 gminami miał plan wydania na gospodarkę odpadową 518 mln zł, zamierza zrealizować mniejszy projekt. – Zamiast spalarni chcemy zbudować zakład wysokokalorycznego paliwa i system zbiórki, segregacji i odzysku odpadów. To będzie znacznie mniej kosztowne – wskazuje Katarzyna Ludwiszewska z olsztyńskiego Zakładu Gospodarki Odpadów Komunalnych.
Budowa 11 spalarni miała rozwiązać problem z odzyskiem odpadów i zamykaniem starych składowisk, do czego zmuszają Polskę unijne regulacje.
Za dwa lata wejdzie w życie zakaz składowania wysokokalorycznych odpadów. Stopniowo ma być zmniejszana także ilość odpadów biodegradowalnych. Tymczasem aż 95 proc. śmieci komunalnych w Polsce trafia nadal na składowiska.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=m.kozmana@rp.pl]m.kozmana@rp.pl[/mail][/i]