Reklama

W urzędzie skarbowym można latami pracować bez etatu

Studentka mogła pracować prawie trzy lata w urzędzie skarbowym bez etatu – uznał Sąd Najwyższy.

Aktualizacja: 19.06.2015 09:14 Publikacja: 19.06.2015 07:40

W urzędzie skarbowym można latami pracować bez etatu

Foto: 123RF

Pracę w skarbówce rozpoczęła w połowie 2005 r., po skierowaniu z urzędu pracy na roczny staż do urzędu skarbowego. Po jego zakończeniu urząd zaproponował jej już bezpośrednie zatrudnienie na umowie-zleceniu z wynagrodzeniem 2000 zł miesięcznie. Miała wprowadzać dane do ewidencji o transakcjach i innych czynnościach majątkowych. Po kilkumiesięcznej przerwie na zagraniczny wyjazd od maja 2008 r. studentka rozpoczęła już stałą współpracę z urzędem na kolejnych umowach-zleceniach. Tym razem miała poważniejsze zadania związane z wprowadzaniem do systemu decyzji o podatku od spadków i darowizn oraz czynności cywilnoprawnych. Oprócz tego wypisywała wezwania do podwyższenia wartości przedmiotów transakcji podlegających temu podatkowi czy do złożenia zeznań podatkowych o nabyciu spadku i prowadziła postępowania w tym zakresie. Miała w tym czasie dostęp do informacji objętych tajemnicą skarbową, a także bazy danych osobowych podatników.

Pod koniec 2010 r. wystąpiła do sądu pracy z pozwem o ustalenie istnienia stosunku pracy. Powołała się na to, że warunki jej zatrudnienia w urzędzie spełniają wszelkie przesłanki określone w art. 22 § 1 i 11 kodeksu pracy pozwalające na uznanie tego zlecenia za umowę o pracę.

Sędziowie w obu instancjach byli innego zdania. Stwierdzili, że nie można uznać, by powódka wykonywała pracę w sposób podporządkowany, co jest jednym z warunków uznania takiego zatrudnienia za etatowe. Urząd nie kontrolował bowiem jej czasu pracy, nie musiała wpisywać się na listę obecności czy do ewidencji czasu pracy. Do tego sama decydowała o wcześniejszych wyjściach, jeśli wymagały tego godziny jej zajęć na studiach. Sąd okręgowy, rozpatrując jej apelację, stwierdził, że jako osoba wykształcona powinna wiedzieć, jakie są skutki zawarcia umowy-zlecenia, tym bardziej że korzystała ze zwolnienia z zapłaty składek ZUS od wynagrodzenia ze zlecenia zawartego ze studentem i składała niezbędne do tego zaświadczenia z uczelni.

Sąd Najwyższy w wyroku z 22 kwietnia 2015 r. oddalił skargę kasacyjną powódki.

– Podporządkowanie pracownika kierownictwu pracodawcy stanowi linię demarkacyjną pozwalającą na wyróżnienie elementu konstrukcyjnego stosunku pracy – powiedział sędzia Bohdan Bieniek w uzasadnieniu. – Brak potrzeby uzyskania zgody przełożonego na opuszczenie miejsca pracy przemawia więc za uznaniem tej umowy za cywilnoprawną.

Reklama
Reklama
Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama