Sprawę rozpatrywał pięcioosobowy skład Trybunału Konstytucyjnego: prezes Julia Przyłębska jako przewodnicząca, Krystyna Pawłowicz (sprawozdawca), Bartłomiej Sochański, Bogdan Święczkowski i Rafał Wojciechowski. Dwóch sędziów zgłosiło zdania odrębne.
TK przeciwny zawieszaniu Prezesa NBP
Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu, Prezes NBP może stanąć przed tym Trybunałem, jeśli 115 posłów złoży do marszałka Sejmu wniosek o pociągnięcie Prezesa do odpowiedzialności konstytucyjnej, a następnie zgodzi się na to Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów przegłosuje. Uchwała Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy.
Zdaniem posłów PiS, którzy złożyli wniosek do TK, taka procedura jest niezgodna z konstytucyjnymi i unijnymi gwarancjami dotyczącymi niezależności Narodowego Banku Polskiego i jego Prezesa.
Rozpatrywanie wniosku przebiegło – jak na standardy TK – dość szybko. Posłowie złożyli go bowiem 29 listopada 2023 r.
Czytaj więcej
Konstytucja i traktaty konstytuujące Unię Europejską nie pozwalają zawiesić w urzędowaniu prezesa NBP. Konstytucja gwarantuje niezależność szefowi...
Trybunał uznał, że narusza Konstytucję przepis przewidujący automatyczne zawieszenie w czynnościach prezesa Narodowego Banku Polskiego z chwilą podjęcia przez Sejm uchwały o postawieniu go przed Trybunałem Stanu. Za naruszający ustawę zasadniczą uznano też przepis przewidujący, że ta uchwała zapada bezwzględną większością głosów (czyli więcej niż połowy głosujących posłów).
Krystyna Pawłowicz: dla Prezesa NBP musi być więcej głosów
Sędzia Krystyna Pawłowicz, uzasadniając wyrok, wskazała, że art. 227 Konstytucji gwarantuje ochronę urzędowania Prezesa NBP i jego niezależność, m. in. przez wprowadzenie kadencyjności tego stanowiska. - Dlatego właśnie Sejm powinien zmienić ustawę, by wprowadzić zasadę większości kwalifikowanej w głosowaniu nad postawieniem go przed TS. Powinna to być co najmniej większość 3/5 głosów – mówiła Pawłowicz
Wyrok Trybunału oznacza, że Sejm powinien teraz odpowiednio zmienić ustawę o Trybunale Stanu. W praktyce oznacza to też, że nawet jeśli dojdzie do postawienia przez TS obecnego prezesa NBP Adama Glapińskiego, to będzie on pełnił swoją funkcję do momentu wydania wyroku, który pozbawiałby go prawa do pełnienia funkcji publicznych. Sędzia Pawłowicz – wyraźnie podniesionym głosem – zaapelowała do Sejmu, by do czasu odpowiedniej zmiany ustawy nie podejmował żadnych działań związanych z procedurą stawiania Prezesa NBP przed Trybunałem Stanu.
Czytaj więcej
Nagrody, które prezes NBP przyznawał sobie i zastępcom, miały podstawę w specjalnie skrojonej pod niego ustawie.
Zdania odrębne zupełnie odrębne
Wyrok nie zapadł jednomyślnie. Zdania odrębne złożyli sędziowie Bartłomiej Sochański i Rafał Wojciechowski. Zdaniem Wojciechowskiego TK poszedł zbyt daleko, uznając że do postawienia prezesa NBP przed TS trzeba większości co najmniej 3/5 głosów.
- Konstytucja wymaga takiej większości tylko dla wniosków do TS w sprawie Prezydenta, premiera i członków rządu – zauważył sędzia.
Natomiast Bartłomiej Sochański stwierdził, że ochrona Prezesa NBP powinna iść znacznie dalej. - W ogóle nie powinno się go stawiać przed żadnym politycznym trybunałem – sugerował.
Przed rozprawą do TK wpłynął wniosek od Marszałka Sejmu Szymona Hołowni, by postępowanie zawiesić i skierować pytanie prejudycjalne w tej sprawie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wniosek posłów PiS dotyczył bowiem także zgodności polskich przepisów z Traktatem o Funkcjonowaniu UE. Jednak sędziowie TK pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej ten wniosek oddalili.
sygnatura akt K 23/23
Czytaj więcej
Obecna sejmowa większość być może liczyła na pokazowy proces Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. I nie jest tak, by nie było ku temu powodów...