Są ustanawiani na pięć lat i mają pierwszeństwo przy zlecaniu opinii przez sądy i prokuratury. Biegli sądowi, bo o nich mowa, wkrótce mają mieć nową ustawę. Projekt właśnie trafił do Rządowego Centrum Legislacji. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 lipca 2015 r.

Ekspert z mocy ustawy

Tytuł „biegły sądowy" będzie zarezerwowany dla osób wpisanych na listę. Nowa ustawa nie wyklucza jednak powoływania biegłych ad hoc z osobliwych dziedzin. Wśród ekspertów, z mocy ustawy, biegłymi staną się też instytucje – zakłady medycyny sądowej, policyjne laboratoria kryminalistyczne, instytuty badawcze, rodzinne ośrodki diagnostyczno-konsultacyjne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Pierwszeństwo zawsze jednak będzie przysługiwało ekspertom z listy.

15 tys.

- biegłych sądowych jest dziś wpisanych na listy w sądach

Fachowcy muszą się jednak pilnować. Sędziowie i prokuratorzy będą zawiadamiać konkretnych prezesów o każdej nieobecności biegłego w sądzie, opóźnieniu w przygotowywaniu opinii czy nieuzasadnionej odmowie wykonania czynności.

Do weryfikacji

Biegłych sądowych będzie ustanawiał prezes sądu okręgowego w drodze decyzji administracyjnej z możliwością przedłużenia wpisu. Jeśli uzna to za konieczne, będzie mógł powołać komisję ekspertów, która sama oceni kandydata i jego kompetencje. Podstawą oceny będą przedstawione dokumenty, a w razie potrzeby – dodatkowe wyjaśnienia.

– Powołana komisja lub ekspert będą się opierali na dokumentacji zainteresowanego, w tym głównie na opiniach o przygotowaniu zawodowym. Brak takich opinii jednoznacznie dyskwalifikuje kandydatów, ponieważ komisja czy ekspert nie są i nie mogą być egzaminatorami – ocenia Romuald Tomczyk ze Stowarzyszenia Rzeczoznawców Ekonomicznych. – Tak więc ich rola w praktyce ograniczy się wyłącznie do oceny dostarczonej dokumentacji, co już obecnie jest wykonywane przez administrację sądu okręgowego bądź samego prezesa sądu. A koszty powołania zespołu? – pyta.

Nowością jest to, że na początek tuż po ślubowaniu biegli będą musieli obowiązkowo przejść szkolenie z zasad procesu i przygotowywania opinii. Będą też mieli obowiązek stale podnosić kwalifikacje w dziedzinie wiedzy, nauki, techniki, sztuki lub rzemiosła, w której zostali ustanowieni.

– To dla nas nic nowego – twierdzi Robert Kuszewski, biegły do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego. I wylicza: częste zmiany prawa, nowe techniki badawcze, szeroki zakres opinii, których potrzebują sądy. – Żaden ekspert, który na bieżąco się nie szkoli, nie sprosta wymaganiom – uważa.

Projekt przewiduje też obligatoryjne skreślenie z listy. Dojdzie do tego, kiedy biegły przestanie spełniać warunki niezbędne do pełnienia funkcji albo – wbrew temu, co oświadczył – nigdy ich nie spełniał.

Dotychczasowi biegli mają utrzymać status do końca kadencji. Potem będą musieli spełnić wymagania określone w nowej ustawie i uzyskać certyfikat ze znajomości procesu.

Etap legislacyjny: trafi do Sejmu