W nocy z piątku na sobotę prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku TK oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.

Rzecznik Nawrockiego zapowiada zawiadomienia do prokuratury

W niedzielę w rozmowie z Radiem Wnet rzecznik prezydenta powiedział, że podczas wydarzeń w TK w nocy z piątku na sobotę doszło do naruszenia nietykalności prezydenta. 

Czytaj więcej

Waldemar Żurek: pierwsze rozprawy w TK to kwestia tygodni

Jego zdaniem kierująca TK sędzia Anna Korwin-Piotrowska i sędziowie TK wybrani przez Sejm Maciej Berek oraz Krystian Markiewicz „nie mieli prawa dotykać pana prezydenta”. Zapowiedział, że Kancelaria Prezydenta „podejmie działania związane ze złożeniem zawiadomień do prokuratury” przeciwko tym osobom.

– Sędziami TK nie są pani Anna Korwin-Piotrowska czy chociażby pan Krystian Markiewicz, którzy zastawiali drzwi wejściowe do Trybunału Konstytucyjnego panu prezydentowi i naruszyli nietykalność cielesną głowy państwa – zaznaczył. 

Czytaj więcej

Rafał Chwedoruk: Zamach stanu? Nie żartujmy. Tragifarsa, choć bardziej farsa

Jak mówił, Nawrocki miał prawo wejść do TK, ponieważ „każdy obywatel ma prawo wejść” do TK. – To jest urząd publiczny, który jest po to powołany, żeby obywatele mogli tam załatwiać swoje sprawy, a pan prezydent tam wszedł po to, by się zorientować, jak wygląda faktyczna sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym – argumentował rzecznik. 

Dodał, że „obrazki” z nocy z piątku na sobotę m.in. w mediach społecznościowych są „dramatyczne”. – To jest gotowy akt oskarżenia pod adresem pana premiera Donalda Tuska i to jest akt oskarżenia wobec panów Markiewicza, Berka i pani Korwin-Piotrowskiej – stwierdził. 

Spór o naruszenie nietykalności prezydenta

Leśkiewicz odniósł się też do słów Korwin-Piotrowskiej, która, komentując wydarzenia wokół TK w nocy z piątku na sobotę, powiedziała, że przed wejściem do Trybunału prezydent próbował staranować ją i innych sędziów TK wybranych przez Sejm.

Czytaj więcej

Prof. Marcin Matczak o nocnej wizycie Karola Nawrockiego w TK: To niedopuszczalne wtargnięcie

– W ten sposób pani Korwin-Piotrowska próbuje zbudować sobie linię obrony. To jest naturalne, bo bez wątpienia poniesie za to zachowanie odpowiedzialność karną, podobnie jak pan Berek czy pan Markiewicz – powiedział.

Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Tusk reaguje

Do kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym doszło po ogłoszeniu w piątek na stronach TK przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Osobą kierującą pracami Trybunału została ogłoszona wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska. 

Czytaj więcej

Jak świat widzi kryzys w polskim Trybunale Konstytucyjnym

Po opuszczeniu TK w sobotę nad ranem Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Z kolei premier Donald Tusk oświadczył, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”.

W sobotę w Pałacu Prezydenckim odbywały się rozmowy z niektórymi przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.

Wieczorem orędzie wygłosił natomiast premier Donald Tusk, który ocenił m.in., że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.