W momencie, gdy obłoki magnetyczne docierają w pobliże Ziemi, mogą zaburzać pole magnetyczne naszej planety, wpływając w ten sposób na pogodę kosmiczną. Z tego względu naukowcy interesują się tym, w jaki sposób wyrzucona ze Słońca materia zmienia się w drodze do naszej planety. Jak informuje portal scinexx.de, obserwacje dwóch sond pokazały, że te zmiany są ogromne i zachodzą jeszcze przed dotarciem takiej struktury w pobliże Ziemi.

Czytaj więcej

Szef agencji analizującej zarobki medyków rezygnuje. „Nie chcę brać w tym udziału”

Dwie sondy uchwyciły nietypowe zjawisko

Naukowcy z University of Iowa dokładnie zbadali obłok magnetyczny, który powstał podczas erupcji 2 listopada 2021 roku. Zarejestrowały go kolejno sondy Solar Orbiter i Wind, które były oddalone od Słońca odpowiednio o 0,84 i 0,98 jednostki astronomicznej.

Okazało się, że na tym odcinku rozmiar obłoku zwiększył się o około 21 proc. Jednocześnie prędkość jego rozszerzania spadła ze 146,6 do 119,7 kilometra na sekundę. Naukowcy określili to nietypowe zjawisko mianem superekspansji. Zaobserwowano również osłabienie pola magnetycznego wewnątrz obłoku. Zmalały też jego gęstość i ciśnienie magnetyczne. Naukowcy podejrzewają, że doszło do tego w wyniku oddziaływania wiatru słonecznego, różnicy ciśnień oraz przebudowy pól magnetycznych.

Czytaj więcej

Pierwsza w historii „klauzula sumienia” zwolniła pracownika z obowiązku korzystania z AI

Zarejestrowanie obłoku było szczęśliwym zbiegiem okoliczności

Badany wyrzut był związany z silną burzą geomagnetyczną. Obserwacje pokazują, że właściwości obłoku mogą wyraźnie zmieniać się nawet, gdy znajduje się on stosunkowo blisko Ziemi, co z kolei ma wpływ na prognozowanie i ocenę potencjalnych skutków jego nadejścia.

Zarejestrowanie tego obłoku było wyjątkowo szczęśliwym zbiegiem okoliczności, ponieważ obie sondy znajdowały się niemal na jednej linii ze Słońcem i Ziemią, dzięki czemu mogły kolejno zbadać tę samą materię.

„Już samo ustawienie tych dwóch sond wzdłuż osi Słońce–Ziemia zdarza się rzadko. A sytuacja, w której są tak ustawione podczas międzyplanetarnego koronalnego wyrzutu masy, jest jeszcze znacznie rzadsza” – stwierdziła dr Shirsh Lata Soni z University of Iowa.