Badania opublikowano w czasopiśmie naukowym amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk „PNAS”. Szczegóły opisuje Wyborcza.pl.

Naukowcy obserwowali zachowania matek orangutanów przez 15 lat

Orangutany borneańskie to najbardziej samotnicze ze wszystkich małp człekokształtnych. Samice spędzają większość życia w pojedynkę, przemierzając tropikalne korony drzew z jednym młodym. Narodziny zdarzają się średnio raz na 7,6 roku.

Międzynarodowy zespół naukowców obserwował je w terenie przez 15 lat, w latach 2003–2018, aby odpowiedzieć na pytanie, czy matki celowo aranżują spotkania rówieśnicze dla potomstwa. Poświęcono na to łącznie ponad 32 tys. godzin.

Badacze śledzili losy 31 młodych orangutanów wychowywanych przez 14 samic i przeanalizowali interakcje 266 różnych par młodych. Ich pozycję GPS zapisywano co 30 minut, a co 2 minuty od wyjścia z porannego gniazda notowano rodzaj aktywności, takich jak jedzenie, marsz czy zabawa.

Czytaj więcej

Japońska metoda 6-6-6 „naprawdę przyciąga ludzi”. Zrzucają kilogramy i nie tylko

Wysoka cena spotkań. Matki planowały trasy z wyprzedzeniem i nadkładały drogi

Analiza tras przemieszczania się samic wykluczyła przypadek czy zwykłe gromadzenie się przy obficie owocujących drzewach. Naukowcy odkryli wyraźny wzorzec. Już na dzień przed planowaną zabawą dzieci matki zaczynały zmierzać w stronę obszarów najczęściej odwiedzanych przez inne samice z młodymi.

W dniu spotkania pokonywały nawet o 40 proc. dłuższą trasę niż na co dzień. Sama zabawa trwała średnio około 20 minut. Młode przebywały w tym samym obszarze, często bawiąc się razem, nie oddalając się jednak od matki na więcej niż 50 metrów. Po zakończeniu zabawy samice z młodymi wracały w stronę własnego terytorium. Częstotliwość takich spotkań nie była duża, wynosiła 6 proc. dni, a więc dzień ze zorganizowaną zabawą wypadał mniej więcej raz na 20 dni.

Zauważono również, że ważną rolę odgrywało pokrewieństwo – w 134 ze 139 dni, w których doszło do zabawy, w pobliżu przebywała krewna matki. Główną motywacją do spotkań było jednak podobieństwo wieku maluchów.

Według naukowców matki orangutanów dążyły do spotkań dzieci, mimo związanych z tym dodatkowych kosztów i braku korzyści społecznych dla siebie.   – Odkrywamy ukryty koszt samotnego życia. Matki orangutanów muszą nie tylko zapewniać młodym pożywienie i bezpieczeństwo, lecz także stwarzać im okazje do kontaktów z innymi osobnikami – wyjaśniła antropolożka Maria van Noordwijk, współautorka badania.

Czytaj więcej

Niezniszczalny niesporczak tuż za polską granicą. Przetrwa w każdych warunkach

Lekcja dla ludzi. „Przypominają nam, co tracimy, gdy się izolujemy”

Choć badacze podkreślają, że potrzebne są dalsze obserwacje orangutanów, aby ustalić, czy kontakt z rówieśnikami daje młodym przewagę w dorosłym życiu, badanie niesie ze sobą głębszy przekaz. 

– Pod pewnymi względami jesteśmy bardziej podobni do orangutanów, niż nam się wydaje. Ewolucja sprawiła, że wychowujemy dzieci w dużych grupach, ale współczesne realia coraz bardziej popychają nas w kierunku samotnego trybu życia. Orangutany przypominają nam, co tracimy, gdy się izolujemy. Gdy możliwości kontaktów społecznych są ograniczone, ktoś musi ponieść tego koszt – podsumowuje ekolożka Meg Crofoot cytowana przez Wyborcza.pl.