Bogdan Świeczkowski po godzinie 20 dotarł przed gmach Trybunału Konstytucyjnego. Mimo rozmów z policją nie został wpuszczony do środka. Prezes TK pytał zgromadzonych przed budynkiem, czy ktoś ma łom. Jeden z uczestników protestu powiedział, że jest ślusarzem, zbliżył się do furtki w ogrodzeniu i usiłował ją otworzyć. Widać było iskry.

Ostatecznie przecięto zabezpieczenie na furtce i Świeczkowskiemu udało się wejść na teren TK. Następnie stanął przed kordonem policjantów i, trzymając w ręku legitymację, ponownie zaapelował o wpuszczenie go do siedziby instytucji. Korzystając z megafonu, zwrócił się do uczestników protestu, którzy również próbowali przedostać się do obiektu. Zaapelował do nich o opanowanie emocji i opuszczenie terenu TK.

Czytaj więcej

Andrzej Halicki, europoseł KO: To jest przywracanie porządku konstytucyjnego

– Nie będziemy się tutaj bili z policją, wrócimy z panem prezydentem. Nie możemy stać się takimi zwierzętami jak ci ludzie – oświadczył, a następnie wycofał się za furtkę.

Poza Święczkowskim na miejscu obecni byli między innymi parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, w tym Piotr Gliński oraz Sebastian Kaleta. Gliński poinformował, że decyzja o opuszczeniu terenu TK została podjęta ze względu na bezpieczeństwo wszystkich obecnych na miejscu osób.

Furtka prowadząca na teren obiektu nadal pozostawała otwarta, a za nią znajdowali się funkcjonariusze policji. W pewnym momencie przeszedł przez nią również były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Bogdan Świeczkowski: W sobotę do TK przybędą wszyscy legalni sędziowie

Wcześniej Świeczkowski przemawiając go zgromadzonych stwierdził, że administratorem budynku Trybunału Konstytucyjnego jest tylko i wyłącznie on jako prezes instytucji. Zaznaczył, że Trybunał Konstytucyjny to „nie jest tylko budynek”. – Pamiętajcie, że Trybunał to ludzie i sędziowie – podkreślił.

Świeczkowski dodał, że w sobotę przybędą tam „wszyscy legalni sędziowie” i będą domagać się wejścia do budynku. Skomentował, że Anna Korwin-Piotrowska „uzurpuje sobie możliwość kierowania Trybunałem”, co jest według niego „niebywałym skandalem”. Ocenił jednocześnie, że „wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca”.

Czytaj więcej

Premier komentuje sytuację w TK. Zgromadzenie Ogólne sędziów 3 listopada

– Jest tutaj wiceprezes Trybunału Bartłomiej Sochański. To, co się dzieje tutaj, to jest rzecz niebywała – zaznaczył.

Policja weszła w piątek na teren TK po tym, jak sędzia Anna Korwin-Piotrowska wskazała na „możliwość wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników Trybunału Konstytucyjnego, a także ryzyko zakłóceń porządku publicznego”. Trzy osoby wtargnęły wcześniej do siedziby instytucji. Korwin-Piotrowska podjęła tego dnia także decyzję o zarządzeniu natychmiastowej, miesięcznej przerwy w czynnościach sędziego prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i zastępcy prezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Jednocześnie jako najstarsza stażem sędzia przejęła obowiązki prezesa TK.