Prezydent we wtorek wręczył akty mianowania 211 asesorom sądów rejonowych i 18 asesorom wojewódzkich sądów administracyjnych

W środę KRS w uchwale opublikowanej na X przypomniała, że zgodnie z art. 144 ust. 3 Konstytucji RP akty urzędowe prezydenta niewymienione w katalogu jego prerogatyw wymagają kontrasygnaty premiera. KRS zaznaczyła, że akty mianowania asesorów wręczone przez prezydenta nie zawierają takiej kontrasygnaty.

Rada podkreśliła, że skuteczność aktów mianowania asesorów sądowych „nie może budzić wątpliwości”, zarówno z punktu widzenia realizacji prawa obywateli do sądu, jak i praw osób, których te akty dotyczą.

„Wobec powyższego Krajowa Rada Sądownictwa uznaje, że udzielenie kontrasygnaty przesądzi o skuteczności tych aktów mianowania” – głosi uchwała.

I Prezes SN zaskoczony uchwałą KRS

Do stanowiska Rady odniósł się w czwartek I Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński, który w wydanym oświadczeniu stwierdził, iż z zaskoczeniem przyjmuje stanowisko KRS, zgodnie z którym akty mianowania asesorów sądowych, wręczone 28 lipca 2026 r., miałyby być nieskuteczne z powodu braku kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów. Jak podkreślił Kapiński, stanowiska tego nie można pogodzić ani z obowiązującymi przepisami, ani z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 25 czerwca 2026 r., sygn. akt K 2/26.

I Prezes SN przypomniał, że we wskazanym wyroku TK orzekł, iż art. 106i § 1 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, rozumiany w ten sposób, że mianowanie asesora sądowego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wymaga dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów, jest niezgodny z Konstytucją. Kapiński zaznaczył, że „wyroku tego nie można pomijać wyłącznie dlatego, że skład Trybunału Konstytucyjnego nie odpowiada wyobrażeniom lub życzeniom obecnego składu Krajowej Rady Sądownictwa”, a „organ ten, podobnie jak i inne podmioty, w tym sądy i trybunały, nie posiada ustawowych kompetencji do oceny i podważania składów orzekających Trybunału Konstytucyjnego”.

Czytaj więcej

Prezydent Karol Nawrocki powołał ponad 200 asesorów sądowych. „Jest jedna kotwica”

„Asesor sądowy jest niezawisły i korzysta z ustawowej ochrony przed usunięciem ze stanowiska”

W swoim oświadczeniu Kapiński przypomniał również, że asesor sądowy jest niezawisły i korzysta z ustawowej ochrony przed usunięciem ze stanowiska. Nie przysługuje mu jednak taka sama konstytucyjna i bezterminowa gwarancja nieusuwalności, jaka przysługuje sędziemu na podstawie art. 180 ust. 1 Konstytucji. Stosunek służbowy asesora ma charakter czasowy, a jego nieusuwalność wynika z ustawy, nie zaś bezpośrednio z Konstytucji. „Skoro więc Prezes Rady Ministrów nie uczestniczy w powoływaniu sędziów korzystających z pełnej, konstytucyjnej gwarancji nieusuwalności, nie ma racjonalnego powodu, aby od jego politycznej decyzji uzależniać mianowanie asesorów. Asesorzy również sprawują wymiar sprawiedliwości, wydają orzeczenia w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej i muszą permanentnie pozostawać wolni od jakiegokolwiek wpływu władzy wykonawczej” – wskazał I Prezes SN.. 

Czytaj więcej

Prezydent mianował nowych asesorów. KRS: potrzebna kontrasygnata premiera

Dalej Kapiński zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 106i § 4 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, stosunek służbowy asesora sądowego nawiązuje się z chwilą doręczenia aktu mianowania. Akty te zostały asesorom doręczone 28 lipca 2026 r., a zatem od tego dnia powstały ich stosunki służbowe. „W tym kontekście stanowisko Krajowej Rady Sądownictwa jest tym bardziej niezrozumiałe, że w uroczystości uczestniczył jej Przewodniczący, który wręczał asesorom łańcuchy sędziowskie zakupione ze środków Rady. Nie można z jednej strony uczestniczyć w uroczystym wręczeniu aktów mianowania i publicznie potwierdzać ich znaczenie, z drugiej zaś kwestionować skutki prawne, które ustawa wprost wiąże z ich wręczeniem” – pisze Kapiński. 

Jego zdaniem stanowisko KRS jest również rażąco nieuczciwe wobec osób, które odebrały akty mianowania. „Może prowadzić do sporów z prezesami sądów, w których asesorzy mają rozpocząć służbę, oraz wywoływać niepewność co do ich sytuacji zawodowej i prawnej. W skrajnym przypadku może nawet trwale uniemożliwić im objęcie stanowiska” – ostrzega I Prezes SN. Jak bowiem wyjaśnia, ustawa przewiduje taki skutek, jeżeli asesor bez usprawiedliwienia nie zgłosi się do objęcia stanowiska w terminie czternastu dni. „Nietrudno wyobrazić sobie, że stanowisko Rady może zostać wykorzystane jako pretekst do uznania, iż asesor nie objął stanowiska w ustawowym terminie, nawet mimo jego gotowości do rozpoczęcia służby” – wskazuje Kapiński.