Reklama

Ewa Szadkowska: Po owocach ich poznacie

Za nami rok ministrowania Waldemara Żurka, przed nami pięć lat rzecznikowania Sylwii Gregorczyk-Abram. Bolączki wymiaru sprawiedliwości od lat wciąż te same. I widoków na zmianę nie ma.
Rok Żurka w ministerstwie, a stan sądownictwa bez zmian

Rok Żurka w ministerstwie, a stan sądownictwa bez zmian

Foto: PAP/Paweł Supernak

Ostatni tydzień przyniósł dwie ważne daty. W piątek minął rok, odkąd w fotelu ministra sprawiedliwości spokojnego i koncyliacyjnego prof. Adama Bodnara zastąpił zaprawiony w bojach z ziobrową machiną „reform” sędzia wojownik Waldemar Żurek. Przyznam, że sama byłam jedną z osób, które uwiodły jego – pokazane podczas pierwszego wystąpienia w nowej roli – entuzjazm, zapał, a przede wszystkim szczera wiara, że się wreszcie da sądowe pogorzelisko uprzątnąć. Uśmiechałam się trochę, słysząc powtórzone kilka razy „mam plan B”, ale dałam się przekonać, że człowiek, który niczym drwal (wszyscy pamiętamy nawiązanie podczas konferencji do początków edukacji ministra w technikum leśnym) zamierza wyrąbywać praworządność, dokładnie wie, co chce zrobić.

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama