Na wiecach Futuro Nazionale (FN) można się poczuć jak za czasów Benito Mussoliniego. Tak jak Duce, Vannacci zwraca się do swoich zwolenników per „camarati”, „towarzysze”. Przyjął też dla swojego ugrupowania hasło faszystów „Dio, Patria e Familia” („Bóg, Ojczyzna i Rodzina”). No i zawiązał w Parlamencie Europejskim sojusz z innym ugrupowaniem o ciągotach nazistowskich: niemiecką AfD.
To chyba się Włochom podoba. A przynajmniej znaczącej ich części. Partia, która została utworzona ledwie w lutym, może już liczyć na 7,6 proc. poparcia – wynika z opublikowanego w ten weekend sondażu dla instytutu YouTrend. Czyli więcej, niż zbiera kluczowy koalicjant w rządzie Giorgii Meloni: Liga Mattea Salviniego. I prawie tyle, co założona jeszcze przez Silvia Berlusconiego Forza Italia.