Europejska Tarcza Demokracji to przedstawiona w listopadzie 2025 r. przez Komisję Europejską inicjatywa, która ma zwiększyć odporność UE i państw członkowskich na zagrożenia dla demokracji, w szczególności zagraniczne ingerencje i manipulacje informacjami. Obejmuje m.in. ochronę procesów wyborczych i przestrzeni informacyjnej, walkę z dezinformacją oraz wspieranie wolnych i niezależnych mediów.

Europejska Tarcza Demokracji. PE wskazał Rosję jako główne zagrożenie

We wtorek na sesji plenarnej w Strasburgu PE większością głosów – za zagłosowało 420 europosłów, przeciw było 200, 26 wstrzymało się od głosu – przyjęto raport Komisji Specjalnej ds. Europejskiej Tarczy Demokracji z konkretnymi zaleceniami, co UE może zrobić, by skuteczniej bronić demokracji.

W raporcie uznano, że to Rosja jest zasadniczym zagrożeniem dla bezpieczeństwa i demokracji w Europie i wskazano zwłaszcza na rosyjskie cyberataki, sabotaż, podpalenia, szpiegostwo i zagłuszanie sygnału. Wśród państw prowadzących wrogie działania wobec UE, wymieniono też Białoruś, Chiny, Iran i Koreę Północną.

Czytaj więcej

Tajna broń Kremla uderza w Polskę. Nowy raport ujawnia skalę dezinformacji

PE opowiedział się za rozszerzeniem sankcji na podmioty szerzące dezinformację oraz pomagające obchodzić obowiązujące restrykcje.

Europosłowie chcą też wzmocnienia działającego od lutego Europejskiego Ośrodka Działań na rzecz Odporności Demokracji, m.in. poprzez nadanie mu podstawy prawnej, jasnego mandatu i osobnego budżetu.

W raporcie przewidziano też mocniejsze egzekwowanie obowiązujących przepisów wobec platform internetowych. PE chce, by przeciwdziałały one ingerencjom w wybory np. za pośrednictwem botów. Europosłowie zaproponowali ponadto uznanie infrastruktury wyborczej za infrastrukturę krytyczną oraz działania przeciwko deepfake'om i nieuczciwym reklamom.

Czytaj więcej

Propaganda rosyjska przed wyborami do Europarlamentu. „Stworzyliśmy mechanizm”

PE opowiedział się też za zmniejszeniem zależności UE od technologii kontrolowanych przez podmioty zagraniczne, w tym firmy amerykańskie czy chińskie i za wykorzystywaniem technologii europejskich przy inwestycjach w infrastrukturę krytyczną.

Biorący udział w debacie komisarz UE ds. demokracji Michael McGrath zapowiedział, że KE przedstawi pakiet dotyczący bezpiecznego i odpowiedzialnego wykorzystywania sztucznej inteligencji w procesach wyborczych. Dotychczasowe działania KE zostały jednak skrytykowane przez część eurodeputowanych.

Sienkiewicz krytykuje Komisję Europejską. Szydło nie poparła raportu

Europoseł KO Bartłomiej Sienkiewicz ocenił, że KE działa zbyt wolno wobec skali zagrożenia ze strony Rosji. – W Unii Europejskiej wciąż budujemy struktury, a potrzebujemy decyzji. Putin nie boi się kolejnego organu unijnego. Putin boi się konsekwencji – powiedział polityk.

Michał Wawrykiewicz przekonywał z kolei, że Europa potrzebuje skutecznej ochrony przed nowymi metodami atakowania demokracji. – Jesteśmy w stanie wojny z tymi, którzy chcą zniszczyć naszą demokrację – powiedział.

Czytaj więcej

Wojna na torach, wojna w sieci. Potężny atak rosyjskiej dezinformacji

Raportu nie poparła Beata Szydło (PiS). Była premier przyznała, że, co prawda, zawiera on trafne diagnozy dotyczące ingerencji ze strony Rosji, Chin i Białorusi, ale wyraziła obawę, że proponowane instrumenty mogą zostać wykorzystane do ingerowania w politykę państw członkowskich.

Europosłowie zaproponowali też ustanowienie 24 lutego – czyli dzień rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę – Europejskim Dniem Gotowości.