Michał Woś był wiceministrem sprawiedliwości w latach 2020–2023, czyli za rządów PiS. W resorcie kierowanym wtedy przez Zbigniewa Ziobrę odpowiadał m.in. za więziennictwo. To właśnie tego obszaru wymiaru sprawiedliwości dotyczy postępowanie, które początkowo prowadzone było przez Zespół Śledczy w Prokuraturze Regionalnej w Poznaniu – prokuratorzy badali legalność, zasadność i gospodarność działań podejmowanych w okresie od listopada 2015 r. do 31 grudnia 2023 r. w związku z zarządzaniem Służbą Więzienną.

Jak podaje PK, obecnie postępowanie kontynuowane jest w Prokuraturze Krajowej przez zespół prokuratorów do przeprowadzenia postępowań przygotowawczych związanych z niedopełnieniem obowiązków i przekroczeniem uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych – pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości i Służby Więziennej. Zespół został powołany zarządzeniem prokuratora generalnego z 8 września. 

We wtorek Prokuratura Krajowa poinformowała o przedstawieniu zarzutu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości. Jak czytamy w komunikacie, „dowody zgromadzone w sprawie pozwoliły na przyjęcie dostatecznie uzasadnionego podejrzenia, że Michał W. w okresie od 2 lutego 2021 r. do 7 listopada 2023 r. przekroczył uprawnienia i nie dopełnił obowiązków jako funkcjonariusz publiczny - sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, wykonujący stałe zastępstwo Ministra Sprawiedliwości w sprawach dotyczących Służby Więziennej oraz Inspektoratu Wewnętrznego Służby Więziennej, w tym w zakresie podpisywania decyzji i postanowień administracyjnych oraz wewnętrznych aktów normatywnych dotyczących Służby Więziennej”.

PK podaje, że po ogłoszeniu zarzutu były wiceminister sprawiedliwości został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.

Czytaj więcej

Michał Woś znów może stracić immunitet. Co zarzuca mu prokuratura?

Michał Woś: Zarzut jest „wyssany z palca"

Do sprawy we wpisie zamieszczonym na platformie X odniósł się sam Michał Woś. „Prokuratorzy Żurka nie znaleźli czasu na przesłuchanie Kacprzyka, wyjaśnienie afer Polnordu, Giertycha, Nowaka, sprowadzanie Krala do Polski. Znaleźli za to wielką zbrodnię w ramach »rozliczeń«: decyzję o awansowaniu podpułkownika na pułkownika w służbie więziennej, który zbudował komórkę ds. walki z narkotykami w więzieniach” - napisał polityk na X wieczorem.

„Zarzut jest wyssany z palca, bo ustawa przewiduje możliwość przyznania awansu w drodze nagrody (art. 169 ustawy o SW), a obecne kierownictwo MS i SW skorzystało z tego przepisu co najmniej 336 razy… Złożyłem w związku z tym zawiadomienie o przestępstwie. Prokurator prowadzący postępowanie awansował z prokuratury okręgowej najpierw na delegację do regionalnej, a 8 września do krajowej. Korzyść osobista i majątkowa jak nic” - dodał.

„Oczywiście wyrażałem zgodę na udostępnienie wizerunku i pełne nazwisko, ale Waldemar Ż. ma to w nosie. Jeszcze tylko rok tej bandy niszczącej Polskę. Zwyciężymy!” - czytamy we wpisie.

Waldemar Żurek: Takie sprawy muszą być wyjaśniane do spodu

Do sprawy odniósł się również obecny szef MS Waldemar Żurek, który stwierdził, że za czasów byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry Służba Więzienna była traktowana instrumentalnie i że dochodziło tam do nadużyć.

„Mówimy o byłym wiceministrze sprawiedliwości. Takie sprawy muszą być wyjaśniane do spodu, by nikomu więcej nie przyszło do głowy wykorzystywanie Służby Więziennej, czy jakiejkolwiek innej polskiej służby do prywatnych lub partyjnych celów. Dziękuję Prokuratorom za ich pracę” - napisał Żurek.