– Sąd Rejonowy w Radomiu tymczasowo aresztował na trzy miesiące Konstantego B. i Ernesta G. – poinformowała we wtorek późnym wieczorem rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź. Dodała, że o tymczasowe aresztowanie wystąpił prokurator Prokuratury Rejonowej Radom – Wschód w Radomiu, a sąd uwzględnił ten wniosek. Podejrzani mają pozostać w areszcie do 24 października.

– Przesłankami, jakie zdecydowały o tymczasowym aresztowaniu była obawa matactwa po stronie podejrzanych, zasłaniających się niepamięcią co do przebiegu zdarzenia, jak też obawa ucieczki i ukrycia się – powiedziała prok. Góźdź. Zaznaczyła, że – w ocenie sądu – zachowanie obu podejrzanych było wysoce naganne.

Zakłócali porządek, zaczepiali gości i prowokowali bójki

Do zdarzenia doszło w nocy z 25 na 26 lipca w jednym z lokali w Radomiu. Jak wynika z ustaleń śledczych, dwaj mieszkańcy Radomia, 32-letni Ernest G. i 27-letni Konstanty B., zakłócali porządek, zaczepiali gości i prowokowali bójki. W pewnym momencie młodszy z nich uderzył pięścią jednego z obecnych w lokalu mężczyzn oraz w tył głowy – kobietę.

– Widząc zachowanie agresorów, w tym wobec zaatakowanej kobiety, obecny w lokalu poza służbą prokurator podjął się interwencji, przywołując napastników do zachowania porządku – powiedziała prok. Góźdź. Wtedy obaj napastnicy zaatakowali śledczego. Powalili go na podłogę, uderzali go pięściami po głowie i tułowiu oraz kopali w głowę.

Zdaniem śledczych prokurator interweniował w obronie koniecznej, odpierając zamach na cześć i nietykalność cielesną kobiety oraz chroniąc porządek publiczny, przez co korzystał z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.

– Na miejscu interweniowała policja. Sprawcy zostali zatrzymani w niedługim czasie od zdarzenia. Byli nietrzeźwi – poinformowała prok. Góźdź.

Pobity prokurator z obrażeniami głowy został przewieziony do szpitala.

Czytaj więcej

Dariusz Korneluk: niedopuszczalny atak na prokuratora za podjętą decyzję

Zarzuty dla napastników

Obaj podejrzani usłyszeli zarzuty udziału w pobiciu i narażenia pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zarzucono im także działanie świadczące o rażącym lekceważeniu porządku prawnego. Jak zaznaczyła rzeczniczka, okoliczność ta wpływa na zaostrzenie odpowiedzialności karnej.

Podczas przesłuchania w Prokuraturze Rejonowej Radom–Wschód Ernest G. przyznał się do winy. – Wyjaśnił, że był pijany i częściowo nie pamięta okoliczności tego zdarzenia. Żałował swojego zachowania – powiedziała prok. Góźdź.

Konstanty B., oprócz zarzutów pobicia, naruszenia nietykalności cielesnej innych osób, usłyszał także zarzut podania fałszywych danych osobowych podczas legitymowania go przez policjantów. 27-latek nie przyznał się do zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień. Powiedział, że nic z tamtej nocy nie pamięta.