Jaki jest powód rezygnacji z funkcji prezesa jednego z największych sądów w Polsce? Rezygnuje pani tak nagle.

Dagmara Pawełczyk-Woicka: To wynik wyłącznie niemożności pogodzenia pracy w Sądzie Okręgowym w Krakowie i Krajowej Radzie Sądownictwa od wyboru na jej przewodniczącego.

Chce pani powiedzieć, że to zadanie ponad miarę?

Sąd Okręgowy w Krakowie ma ponad 160 etatów orzeczniczych, a w sądach rejonowych w okręgu krakowskim pracuje kilkuset sędziów. Prezes musi dysponować czasem, aby z sędziami rozmawiać, są też oczywiście obywatele i tysiące innych spraw. Pracy jest sporo.

Czytaj więcej

Dagmara Pawełczyk-Woicka nie jest już prezesem SO w Krakowie

To nie był dla pani łatwy czas.

Czas nie był łatwy. Nie udało się wielu rzeczy wdrożyć, bo czas był wręcz trudny, a chwilami nawet bardzo. Spotkałam się z trudnym objęciem funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie. Potem przyszła pandemia. W następnej kolejności pojawiło się kwestionowanie statusu niektórych sędziów. Nie sposób było się zająć sprawami usprawniającymi pracę sądu, choć miałam pomysły.

Kto panią zastąpi na tej funkcji?

Jest wielu godnych kandydatów na stanowisko prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie i jestem przekonana, że stanowisko zostanie na dniach obsadzone.

Podpowiedziała pani ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze konkretne nazwiska?

Tak, rekomendowałam ministrowi sprawiedliwości kilku sędziów na to stanowisko.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: jest nazwisko następcy Pawełczyk-Woickiej w krakowskim sądzie