Reklama
Rozwiń
Reklama

Prezes adwokatury o pomyśle resortu Ziobry: karuzela kadrowa i nic więcej

Będzie karuzela kadrowa i nic więcej. To nie są pomysły na realne zmiany. Jeśli nie będzie cyfryzacji, uproszczenia procedur, zmian w systemie pomocy prawnej z urzędu, to po prostu utkniemy - tak efekty planowanej zmiany, czyli spłaszczenia struktury sądownictwa w rozmowie z portalem Onet.pl ocenia Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej adwokat Przemysław Rosati.

Publikacja: 04.05.2022 09:01

Ministerstwo Sprawiedliwości

Ministerstwo Sprawiedliwości

Foto: Fotorzepa / Andrzej Bogacz

mat

Pod koniec kwietnia do Rządowego Centrum Legislacji trafił projekt zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych. Co przewiduje projekt? Znikną sądy rejonowe (jest ich 318). Sądami powszechnymi będą sądy okręgowe oraz regionalne.Sąd okręgowy ma rozpoznawać sprawy w pierwszej instancji, a regionalny – w drugiej instancji (chyba że w ustawie przewidziano inaczej).

Czytaj więcej

Nadchodzi reorganizacja sądów. Resort Ziobry ujawnił projekt

 - Zakres kompetencji, jaki może zostać przyznany ministrowi sprawiedliwości w następstwie uchwalenia tego projektu jest bardzo szeroki. Minister będzie decydował o przenoszeniu sędziów, a niektóre przypadki przeniesienia sędziego bez jego zgody określone w projekcie pozwalają niestety na uznaniowe podejmowanie decyzji. Mówiąc wprost, to jest dążenie do władzy absolutnej nad sądami i zasadami kształtowania ich składu osobowego - mówi na łamach portalu Onet.pl prezes Naczelnej Rady Adwokackiej mec. Przemysław Rosati.

- Owszem, zmiany struktury sądów to jest kompetencja ustawodawcy, który ma prawo przy zachowaniu ram konstytucyjnych decydować o strukturze sądownictwa, ale zważywszy na niektóre propozycje zawarte w projekcie, a także istniejący już brak kilku bezpieczników ustrojowych, projektowane przepisy mogą uderzać w prawo obywatela do niezależnego sądu i niezawisłego sędziego - wskazuje.

- A to dlatego, że projekt - zamiast umacniać prawo obywatela do sądu, które daje każdemu obywatelowi art. 45 polskiej konstytucji - zdecydowanie je osłabia. Przy nowym sposobie ukształtowania struktury sądownictwa powszechnego i wprowadzeniu jednolitego statusu sędziego sądu powszechnego, aż się prosi, aby to Krajowa Rada Sądownictwa stała w tym wypadku na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Innymi słowy, konieczne jest ograniczenie kompetencji ministra przy podejmowaniu decyzji o przenoszeniu sędziów bez ich zgody na inne miejsce służbowe i przypisanie tej kompetencji np. KRS. Mam tu na myśli oczywiście KRS ukształtowaną w sposób zgodny z Konstytucją RP. Nie mówię już o tym, że bez pomocy adwokata w tych nowych rozwiązaniach trudno będzie obywatelom dochodzić ich praw - podkreśla prezes NRA.

Reklama
Reklama

- Tymczasem w projekcie zapowiadanej reformy nie ma słowa o koniecznych zmianach systemu pomocy prawnej z urzędu, w tym zmianach w finansowaniu tego systemu, czyli w urealnieniu wynagrodzenia za świadczenie pomocy prawnej na koszt Skarbu Państwa. A przecież realne zmiany w tym zakresie są najbardziej potrzebne, bo beneficjentami tego systemu są osoby najuboższe, których sprawy trafiają do sądu. Profesjonalna pomoc prawna powinna być przez państwo właściwie wynagrodzona - właśnie w interesie tych najuboższych - mówi mec. Rosati.

- To jednak nie koniec problemów z tym projektem - przyznaje prezes NRA. - Mam jak najgorsze przeczucia, jeśli chodzi o wpływ, jaki minister Ziobro uzyska na sądy powszechne, czyli te które rozstrzygają sprawy każdego z nas, obywateli - podkreśla. - Władza wykonawcza wielokrotnie dała nam niestety w przeszłości czytelny dowód tego, że przepisy mogą być instrumentalnie wykorzystywane do kształtowania składu poszczególnych sądów, w tym Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego. I to jest w tym projekcie najbardziej niebezpieczne.

Mec. Rosati zaznacza, że najbardziej uderza go jednak kompletne oderwanie projektu i pomysłów Ministerstwa Sprawiedliwości od obecnych realiów i prawdziwych bolączek sądownictwa.

- Mamy XXI wiek. Mamy cyfrowy kontakt z bankami, e-recepty, e-dowody, powszechnie funkcjonujący podpis elektroniczny, przez internet rozliczamy i płacimy podatki, załatwiamy online mnóstwo innych spraw administracyjnych, nie mówiąc już o tak przyziemnych sprawach jak codzienne zakupy. A sądownictwo? Praktycznie zero! To jest jakieś kuriozum - podsumowuje.

Czytaj więcej

Kolejna rewolucja Ziobry w sądach. Czeka nas "wojna totalna" z UE?
Podatki
Od 7 stycznia nowe zasady rozliczania podatku od spadków i darowizn
Nieruchomości
Trudniej będzie zablokować sąsiadowi budowę. Wchodzą w życie nowe przepisy
Prawo dla Ciebie
Abonament RTV w górę. Tyle zapłacimy w 2026 r.
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Nieruchomości
SN: Współwłaściciel nie ma prawa żądać całego odszkodowania za czynsz
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama