Nowela kodeksu postępowania cywilnego, która weszła w życie, uwzględnia uwagi sędziów dotyczące e-protokołu i zmniejsza ich obciążenie.
Sędziom lżej
Po pierwsze, nowela wprowadza możliwość zapisywania w tzw. protokole skróconym, sporządzanym równolegle z nagrywaniem, podstawowych informacji z rozprawy, np. najważniejszych zeznań świadków, co w praktyce pozwoli sędziemu nie sięgać do nagrań, których odsłuchiwanie zabiera sześć–siedem razy więcej czasu niż czytanie pisemnego protokołu.
– Z jednej strony ułatwi to pracę sędziom i pełnomocnikom, ale z drugiej jest to odwrót od założeń całej reformy, która miała zdjąć z barków sędziego czuwanie nad zapisywaniem zeznań świadka na rozprawie – wskazuje sędzia Bartłomiej Przymusiński z Poznania.
Po drugie, sędziowie mogą pisemne uzasadnienie zastąpić ustnie wygłoszonym i nagranym.
Marcin Łochowski, sędzia z SO Warszawa-Praga, uważa, że będzie z tej możliwości korzystał.
– Praktycznie kilka dni w tygodniu muszę po godzinach pisać uzasadnienia, może przynajmniej weekendy będę miał w pełni wolne – wyjaśnia.
Praktycy sądowi uważają, że ustne uzasadnienia będą słabsze niż cyzelowane pisemne, więc to dla adwokatów dodatkowa szansa. Jednocześnie będą zmuszani nieraz wielokrotnie odsłuchiwać nagrania, robić notatki, aby napisać apelację.
Sądy odwoławcze też będą miały nieco mniej pracy. Jeżeli sąd drugiej instancji nie zmieni ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji, może ograniczyć się do wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów.
W drugiej instancji sąd będzie też mógł zrezygnować z referowania dotychczasowego przebiegu sprawy za zgodą obecnych stron bądź w razie ich niestawiennictwa, co ma nieco skracać rozprawę. Nie może się na to zdecydować, jeśli w sali będzie publiczność, w tym prasa. To ostatnie ograniczenie wprowadził do noweli Senat pod wpływem publikacji „Rzeczpospolitej" i aktywności niektórych parlamentarzystów.
Podsądni i adwokaci
Ułatwienia czekają też uczestników postępowania. Będą mogli otrzymywać treść protokołów i pism drogą elektroniczną. I nie tylko zapis dźwięku, ale i obrazu, chyba że udostępnieniu wideo sprzeciwia się ważny interes publiczny lub prywatny. Chodzi o to, żeby nagrania z rozprawy nie były wykorzystywane do naruszenia dóbr osobistych, np. prywatności uczestników rozprawy.
– Możliwość uzyskania zapisu wideo ułatwi pracę adwokatom: samo nagranie audio utrudniało im nieraz ocenę przebiegu rozprawy, dźwięki się czasami nakładały i zdarzały się wątpliwości, kto co powiedział – wskazuje sędzia Przymusiński.
podstawia prawna: nowela z 29 sierpnia 2014 r. kodeksu postępowania cywilnego (DzU ?z 26 września, poz. 1296)